20 stycznia 2012

W stylu romantycznym

Nie wiem jak Wy, ale ja już z tęsknotą czekam na wiosnę :D Wiem.. wiem, że za oknami śnieg i zawierucha...
Tymczasem poprawiam sobie nastrój dziergając kwiatowe drobiazgi. Oto kilka z nich..

..wieszak w romantycznym stylu..


..córci przerobiłam lampkę z wiklinowym kloszem zakupioną na targu staroci..



a tu pojemniczek naaaaa... Coś :D





Za oknami straszna wichura. Uwielbiam w taką pogodę malować. Zasiadam przy stole, rozkładam pędzle, zapalam świece, włączam cichutko książkę.. i niczego mi do szczęścia więcej nie trzeba;)


Życzę Wam miłego weekendu!!

16 stycznia 2012

Informacje dla moich kursantek;)

Witam.
Dziś zamieszczam obiecane linki do stron dla uczestniczek naszych minionych warsztatów:
www.decoupage.art.pl
www.decoupart.pl


Serdecznie dziękuję wszystkim Paniom za miło spędzony czas!!

;)



12 stycznia 2012

Nie wiem jak Wy, ale ja już czekam na wiosnę. Tęsknię za słońcem, świeżymi kwiatami, kolorami - na wiosę ubieram dom w jaśniejsze barwy, wyciagam z dna szafy różane obrusy..

Mam znów;) plan co do balkonu. Bardzo podoba mi się we wnętrzach styl romantyczny. Nie bardzo widziałam go w swoim domu, więc przeniosę go właśnie na balkon. Pergola jest, ławeczka też (choć zamierzam ją przemalować, bo złapała rdzę;( ), poszukam jeszcze doniczek.. Zamierzam zakupić kilka metrów różanego materiału i uszyć poszewki na poduchy.
W najblizszych dniach planuję wykonać saszetki zapachowe do babskiej szafy;) Zobaczymy, co z tego wyjdzie..

Kilka nowinek.. taca śniadaniowa, karmnik i lustro w nowej szacie...



















Pozdrawiam;))

3 stycznia 2012

W nowym roku..

Na poczatku życzę Wam wszystkim wszystkiego co dobre w nowym roku 2012, a nade wszystko spełnienia wszystkich noworocznych marzeń i wytrwałości w realizacji postanowień;)

Poniżej wspomnienie sylwestrowego przyjęcia. Czas spędziliśmy z przyjaciółmi w miłej atmosferze.
To apetyczne ciacho to dzieło mojej imienniczki. Teraz przez nią mam wyrzuty co do pochłoniętych kalorii... ;)


... dekoracja stołu jeszcze bez smakołyków..












..rybka w glinianym kociołku..










a te cudeńka kupiłam tuż przed spotkaniem za grosze..









Czy u Was dziś też tak pieknie świeci słońce?



Ach, jak pieknie!!



;))

28 grudnia 2011

Wyczekana ława

Mam nadzieję, że nastroje poświąteczne, te brzuchowe i inne, Wam dopisują.


Ja dziś prezentuję to, co pochłonęło mnie przed świętami. Ława koleżanki czekała na przeróbkę - bagatela - pół roku;)

Potrzebowała nowego blatu i miała mieć chrakter rustykalny...








została pomalowana na kolor ecru i zyskała nowe uchwyty..








..cóż, żal mi było się z nią rozstać;)) Najważniejsze, że właścicielka wniebowzięta :D




Życzę miłego dnia!!

23 grudnia 2011


Wszystkom blogowiczkom i blogowiczom

oraz wszystkim odwiedzającym mój blog

z całego serca życzę
Wesołych Świąt!!



21 grudnia 2011

Świąteczny pokój małego elfa

Świąteczny nastrój zagościł u córy.
Da się odczuć, że mała rośnie - w tym roku już nie bałwanki i mikołajki, lecz bardziej "dziewczyńskie" ozdoby, takie jak te na żyrandolu - torebeczka, pantofelek...... ;))




zasłony szyłam ręcznie w ogromnym pośpiechu..






i ptasia ekipa, która została "wykolegowana" z półeczki przez konia, świątecznego ludka i Mikołaja...




a tu wieniec, który wydziergałam w nadziei, że mech Nie będzie mi jednak wpadał do talerza z wigilijnym barszczem :D








Ściskam wszystkich zapracowanych!!

;))

19 grudnia 2011

Świątecznie

Co roku mam inną wizję dekoracji świątecznych.
W tym roku najbardziej przemawia do mnie kolorystyka z przeważającą czerwienią.Ubrałam choinkę, przystroiłam córciowy pokój, uszyłam nawet skarpetę na kominek;) i namalowałam to:













i wykonałam taki o sobie stroik:D





Pozdrawiam wszystkie czyścicielki szafek, podłóg, okien i innych ważnych domowych elementów które - a jakże - Muszą lśnić na święta ;))

15 grudnia 2011

Wspaniały tydzień..

Udało się, jedno ze świątecznych życzeń się spełniło;)
Mama znając na wylot moje gusta postanowiła w tym roku pod choinkę podarować mi książkę Magdy Gessler. Choć nie mam wielkiego doświadczenia w tej dziedzinie, lubię wyszukaną kuchnię i eksperymenty kulinarne. No, a że osobą p.Gessler jestem zafascynowana, to swoją drogą.
Jakiś czas temu wybraliśmy się z M. na zakupy do Poznania. Wtedy dowiedzieliśmy się, że w jednym z CH odbędzie się świąteczne spotkanie z Magdą Gessler. Nie było więc opcji, by nie jechać, kiedy już w mojej głowie powstała wizja książki ustawionej na stojaku w kuchni, książki z osobistą dedykacją. Zabrałam się ze znajomymi, było wspaniale. Nastrój psuły troszkę mamuśki z dziećmi przepychające się na siłę do przodu szeptając dzieciakom "pchaj się, pchaj!!" SZOK.
Ale pomijając fakt... Znalazłam się w gronie nielicznych osób, które zostały zaproszone po autorgaf .
Podałam dłoń, otrzymałam książkową dedykację i, co mnie ogromnie cieszy, podarowałam Pani Magdzie komplecik własnoręcznie wykonanych świątecznych zawieszek :D
Na koniec jeszcze dosłodził mi Pan prowadzący wywiad, który po zrobieniu nam zdjęcia stwierdził, że pieknie się razem komponujemy..ach..:))



A teraz troszkę o tym, co ostatnio zmalowałam, a jest tego wieeele... ;)
Poniżej słoiczki (z pysznymi wyrobami teściowej), którym kupiłam czapeczki i zrobiłam etykiety..



a tu już ozdoby świąteczne.. ta wielka bańka niżej to fragment ozdób do pizzerii..










W zeszłym roku obiecałam sobie, że tegoroczny okres przedświąteczny upłynie u mnie bardzo spokojnie. Kto czytał mój zeszłoroczny post o tym, jak się "załatwiłam", to zrozumie.

Niestety, wyszło inaczej. Mam mnóstwo pracy. Realizuję zamówienia na rozmaite drobiazgi, miedzy innymi na ozdoby do pizzerii, którą niedawno urządzałyśmy z koleżanką.

Jestem szczęśliwa, bo robię to, co kocham.

Właśnie przypomniałam sobie, że miałam pokazać lustro, które przerobiłam, ale.. zanim je sfotografowałam, już je ktoś ode mnie odkupił;)


Co do świąt... u Was już tak pięknie.. a u mnie jeszcze armagedon.. dziś dopiero zabieram się za odgruzowywanie. Roboty sporo, mam tylko nadzieję, że przed wigilią zdążę ubrać choinkę.. :D



8 listopada 2011

Dla Karoli;))

Pewna wspaniała osóbka poprosiła mnie o przeróbkę drewnianej skrzyneczki na herbatę. Skrzynka była w kolorze sosny, bez zdobień.
Tak wygląda teraz...













a to bukiet dla moich czytelniczek;)))

31 października 2011

Jesień

Dziś nieco nostalgicznie, szaro-buro...
Coraz mniej światła w domu za sprawą pogody ale i nowo wybudowanej (o zgrozo, w końcu!!) kamienicy naprzeciwko, o dziwo, nawet niezłej (bałam się widoku, który zaserwuje deweloper, na przykład psychodelicznej czerwieni;) ), z atrapami okiennic i balkonikami w francuskim stylu..

Dziękuję za wskazówki jak pozbyć się problemu z komentarzami. Właśnie wypróbowuję nową przeglądarkę, zobaczymy co z tego wyniknie.

Przyznam się Wam do czegoś. To moje "wsiąkanie" w ostatnim czasie to wynik poszukiwania wymarzonego domku. Tak, wróciłam do tematu;) Szukam intensywnie, czegoś starego, do remontu, z duszą... Nie jest to łatwe. Często starsi ludzie będąc związanymi ze swymi domami dość długo, proponują wygórowane ceny, które są niestety nieadekwatne do stanu nieruchomości. Szukamy już długo i zapewne jeszcze długo poczekamy. Ale jestem dobrej myśli. Kiedyś zależało mi na czasie, teraz jednak podchodzę do sprawy z dystansem, spokojnie. Kiedyś się coś trafi..

Póki co realizuję plany w moim małym M. Powoli wprowadzam elementy "wsiowej chaty", bo tak mieszka mi się najlepiej. Zamontowałam dechy na ścianie, jeszcze wiosną zamontuję 2 belki na suficie. Zamierzam też z przyszłości wymienić wszystkie wsporniki na takie, które sama zaprojektuję. No i chciałabym położyć w pokoju płytki, takie w toskańskim stylu, postarzane.. ale to raczej odległy plan;)

Nasz Pan metaloplastyk obiecał do końca tygodnia skończyć pergolę. Mam motyle w brzuchu, bo to pierwszy mój projekt, całkowicie mój, no i to takie raczej dziwadło, czyli to co lubię;))

W następnym poście pokażę lustro, które chciałabym odsprzedać. Nadawałoby się do łazienki, ale też przedpokoju.. Miało być montowane w domku, którego nie udało się znaleźć przed zimą, więc chcę się go pozbyć, bo trzymać nie bardzo mam gdzie. A jak kiedyś, za 10 lat, w końcu znajdę dom ;D to zrobię sobie nowe;)







Życzę Wam dużo pogody ducha w tym szczególnym czasie...
;)

26 października 2011

Ocieplenie

Nadeszły zimne dni. Lubię taką porę. Szczególnie gdy zacina deszcz, a ja siedzę w domku przy kubku zielonej herbaty i zapalonych świecach.
Już od dawna marzyło mi się wprowadzenie w mieszkaniu drewnianych elementów niczym z wiejskiej chaty. W końcu zrealizowałam kolejny szalony pomysł;) Odbyłam wycieczkę do tartaku, potem pędzel w rękę... Kupiłam dwie bejce; jedną w kolorze złotego dębu, drugą w kolorze wiśni. Chciałam, by dechy miały bardzo ciepły odcień. Nie umiałam się zdecydować, a w efekcie końcowym stanęło na mieszance w/w dwóch kolorów i palisandru. Wyszło w moim mniemaniu całkiem nieźle.
Za jakiś czas dojdą karnisze, kute, czarne. Potrwa to na pewno, bo na pergolę czekam już prawie 3 miesiące.. ale myślę, że czasem warto poczekać.



Kilka dni temu w końcu odświeżyłam przedpokój, który po zeszłorocznym zalaniu wymagał poprawek. Oczywiście nie obeszło się bez kilku zmian. Na targu staroci zakupiłam dość okazyjnie lustro pałacowe wraz z konsolą (moje marzenie od jakiegoś czasu). Jeszcze coś pozmieniam, bo mam w głowie pomysł, lecz czasu mi zabrakło. Teraz jest tak...






i ten efekt.. bardzo mi się podoba;)






tutaj kominek z pełnym już akwarium..







A tu prezentuję efekt współpracy z kobietką, która prosiła mnie o zaaranżowanie sypialni. Z chęcią podjęłam się zadania, bo gusta mamy bardzo podobne. I wyszło tak...








Z przykrością informuję, że Toto juz nie ma. Wrócił do swojej psiej mamy, a wszystko to za sprawą córci, która ma alergię.. Smutno było go oddać, ale cóz...

Kochani a teraz przeprosiny.



Otóż chciałam Wam oznajmić, że regularnie nawiedzam Wasze blogi, lecz od jakiegoś czasu mam problem z dodawaniem komentarzy. Wyskakuje mi komunikat "brak uprawnień"... :/ Nie wiem co z tym zrobić. Czasem chciałabym popisać, bo zamieszczacie takie cudne zdjęcia, chociażby jesiennych aranżacji... Wybaczcie, mam nadzieję jednak, że problem wkrótce zniknie..






Miłego dnia!! ;))

20 października 2011

To Toto

Witam;)
Siedzę przed komputerem i ziewam. Pod oczami mam krawężniki.. a wszystko to za sprawą nowego "nabytku" ;))
Oto Toto:


mała kochana paskuda, czy może raczej paskud, bo płci męskiej; wymarzony psiak córci i od kilku dni nasz pupil;)
Nie daje spać w nocy, bo jeszcze tęskni za mamą.. sika gdzie popadnie, ale jest cudaśny!! Córunia przyzwyczaja się powoli, a ja latam z mopem po mieszkaniu...
Teraz śpi. W kominku :D Mam nadzieję, że mu tak nie zostanie;)

Czy ktoś z Was ma takiego psiaka? Chętnie zasięgnę kilku rad;))





Pozdrawiam ciepło!!

Udostępnij