28 lutego 2018

Pozytywnych wrażeń wiele... i pierwsze poleczkowe projekty

   Już dawno miałam napisać post, ale mieliśmy problemy z internetem. Toczymy walkę z dostawcą, bo wciąż nam przerywa łącze.. ale.. ja nie o tym.
Na wstępie BARDZO serdecznie Wam dziękuję, że byliście ze mną podczas emisji programu w telewizji. Po programie otrzymałam tyle wiadomości i telefonów, że przez moment poczułam się jak najprawdziwniejsza gwiazda ;)
Nagranie się baaardzo spodobało, no i nasze mieszkanie wzbudziło wiele pozytywnych emocji. Jest mi szalenie miło, że przypadło Wam do serc, tym bardziej, że co innego oglądać Tutaj zdjęcia, co innego zaś zobaczyć wszystko na żywo i w całości ;) Naturalnie pojawiło się kilka komentarzy/pytań dotyczących "zagracenia" wnętrz czy kwestii problematycznego ścierana kurzu... jednak.. nie sądzę, by było co tłumaczyć. Ni hu hu w pustych wnętrzach mieszkać nie umiemy, natomiast kurze ścieramy chętnie - ba, gdyby było inaczej, zwyczajnie byśmy się odgracili ;)

   Jestem szczerze zdumiona tak pozytywnym odbiorem wnętrz naszego ukochanego domu, jak i nas samych. "Zdarzyły" mi się komentarze, które wywołały łzy wzruszenia (jednym z nich były słowa dziennikarki z dużym doświadczeniem w branży). To dla mnie naprawdę wiele znaczy. Nie spodziewałam się, że z zaprezentowania się w tv wyniknie tak wiele dobrego... :))))))))))))))))))))))



   Obecnie przygotowuję się do Targów Budownictwa i Wyposażenia Wnętrz w Drzonkowie, które odbędą się w dniach 9-11 marca. Chcę zaprezentować swoje rękodzieło. Wreszcie trafione w punkt. Wreszcie zgodne z ideą, która miała towarzyszyć otworzeniu Rustykalnego (sklepu), a której wcześniej nie udało mi się wcielić w życie.
Tym razem jest inaczej :)

Jednym z elementów, które już pojawiły się w sprzedaży (zainteresowanych proszę o kontakt mailowy), są drewniane skrzynie. W całości malowane ręcznie.
Skrzynie opatrzone są emblematem Polka Decor oraz moim imieniem i nazwiskiem.

Idea jest taka, że tworzone przeze mnie przedmioty mają być wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju. W ich powstanie wkładam serce, a każdy szczegół malunku jest przemyślany. Przedmioty mają być solidne i na tyle unikatowe, by były przekazywane z pokolenia na pokolenie. To główna myśl, która towarzyszy mojej obecnej pracy.

Niech zamieszkają w polskich (i nie tylko..!!) domach i zdobią, cieszą oczy, napawają dumą, że ręczne, że polskie. Niechże ta moja Poleczka hula że ho ho....!!
:)))))))))))))))))))))



Skrzynia z misiem - już opatrzona tabliczką, która jeszcze czeka na przymocowanie śrubek - te zaś już są w drodze.. ;)











A tutaj już najnowszy projekt: Skrzynia folkowa. Pracuję nad jej wykończeniem...












22 lutego 2018

19 lutego 2018

Rustykalny w "Dzień dobry TVN" - już w czwartek :)

   Witajcie!!
Zamilkłam na chwilę, bo miałam bardzo, bardzo dużo pracy w związku z interesującym wydarzeniem.
Wczoraj w naszym domu gościła ekipa telewizji TVN. Gościli u nas Kasia Jaroszyńska, Rafał Michalak i Artur Rzęchowski, którzy nagrywali u nas materiał do programu "Odpicowane mieszkanie", który to materiał będzie emitowany już za moment, bo w czwartek, 22 lutego, w "DZIEŃ DOBRY TVN" :))))))

Rany, jakie to fajne doświadczenie!! ;)

   Ekipa zapowiedziała się zaledwie kilka dni przed przyjazdem, więc miałam mało czasu na przygotowanie domu. Porządkom nie było końca, zarwałam więc kilka nocek ;)

   Goście zjawili się u nas wczoraj z samiutkiego rana.
Nagrywanie takiego materiału wymaga sporo pracy i ogromnego zaangażowania, miło było więc zobaczyć to "od kuchni" i ujrzeć profesjonalistów-pasjonatów w swoim żywiole.

Najpierw do domu wniesiono sprzęt. Nie, sprostowanie - Tonę sprzętu ;))) Później nas okablowano. Panowie przygotowali wszystko na tip-top i zaczęto nagrywać wywiad. Całość odbyła się w swobodnej atmosferze i było bardzo,bardzo wesoło, głównie za sprawą tego, że popełnialiśmy błędy ;) Najfajniejsze były momenty, gdy "produkowaliśmy się" opowiadając dość długo o czymś, po czym okazywało się, że trzeba było wszystko powtarzać, bo coś tam hałąsnęło.. a my zdążyliśmy już stracić wątek ;)))
   Czy się stresowałam..? Nie. Choć to duże emocje, nie krępują mnie wypowiedzi na forum. Julka i Radek trochę się zestresowali, ale panowie operatorzy o nas zadbali - przerywali nagranie właśnie wtedy, kiedy tego potrzebowaliśmy, zupełnie jakby czytali nam w myślach.

   Po nagraniu wywiadu zaczęły się zdjęcia wnętrz. Trwało to trochę, ale tutaj już zaangażowany był tylko Artur, więc ten czas spędziliśmy na pogaduchach przy herbacie, z Kasią i Rafałem.



   Cieszę się ogromnie z tego spotkania i z tego, że po raz pierwszy będę mogła zaprezentować nasze "m" w telewizji. To dla mnie ogromne wyróżnienie, tym bardziej, że ekipa tvn-owska przyjechała tego dnia specjalnie i tylko do nas :) No i w ogóle, wnętrza zostaną pokazane przez profesjonalistów, z odpowiednim doświetleniem etc.etc...
Wy, moi rustykalnodomowi podczytywacze, będziecie zaś mogli zobaczyć mnie samą. Może nie idealną, ale od lat oddaną pasji aranżowania i dekorowania swoich czterech, kochanych, najukochańszych czterech kątów :)))


O proszę, jaki arsenał ;)








Miałam dylemat, czy dzielić się tym zdjęciem,bo wyszłam jak...hmm...no dobra, nie będę komentować ;), ale wrzucam je, bo w pełni oddaje atmosferę wczorajszego dnia, a i Rafała obdarzyliśmy ogromną sympatią za jego szczerość i nieodłączny uśmiech :))


































   Cóż, zapraszam Was serdecznie do oglądania programu w czwartek. Tych, którzy tak jak ja będą akurat w pracy, zapraszam do śledzenia strony oficjalnej TVN, na której pojawi się materiał. Poinformuję Was o tym na pewno i podam link.

Mnie pozostaje mieć nadzieję, że nie wypadnę źle i że moje szkła i inne drobiazgi zaprezentują się naprawdę dobrze, bo przez intensywne pucowanie tychże zarwałam kilka nocy ;))))


Uściski Wam przesyłam!! :***

11 lutego 2018

Tapety z retro-nutą

   Nie wiem z czego to wynika, że mam taki sentyment do klimatu retro. Nie tylko w temacie wnętrz, ale w ogóle. Uwielbiam wszystko, co jest utrzymane w stylu minionych lat. Fryzury z lat dwudziestych, suknie z trzydziestych i czterdziestych.. Strasznie lubię drobiazgi i sprzęty pochodzące sprzed wojny. Wszystko wówczas było jakieś takie bardziej dopracowane, solidne, stonowane w kolorystyce, eleganckie, klasyczne.

   Ferie spędziłam pod kocykiem, oglądając ekranizacje Agathy Christie. Chłonę klimat filmów. Zawieszam wzrok na błyszczących w słonecznym świetle samochodach, sędziwych, drewnianych meblach, ciężkich tkaninach przy oknach i ubiorach dam. O właśnie, dam… J Strasznie lubię podglądać wnętrza filmowe. Szczególnie te angielskie, w których królują ciemne kolory i desenie, mieszane ze sobą w nieoczywisty sposób, lecz zawsze pasujące.
   Zastanawiam się już nad tym, jak będą wyglądać wnętrza naszego wiejskiego domku. Na pewno będą nieco mroczne, ciemne, na pewno bardzo klimatyczne i ciężkie. Będzie tu dużo drewna, ale znajdzie się też miejsce na tapety. Wzorzyste, kolorowe, utrzymane w klimacie retro.

Póki co marzę i buszuję w sieci oglądając zdjęcia aranżacji i produktów. Często powracam do strony tapetuj.pl i przeglądam ofertę tapet. W oko wpadło mi kilka tapet Graham&Brown, między innymi te:

tapeta retro w pasy
Dodaj napis

(chcecie podejrzeć nazwę kolekcji i cenę - kliknijcie w zdjęcie ;) )


tapeta retro pasy pomarańczowe




tapeta wzór graficzny retro




tapeta pałacowa ornament bordo



Tutaj klimat dawnych lat w nieco delikatniejszym i romantycznym wydaniu..

romantyczna tapeta z kwiatami


   Wyobrażam sobie salon, w którym podstawowy kolor ciepłego dębu przełamany jest odcieniami bordo, ciemnej zieleni, kremu czy rudości. Lubię takie kolory we wnętrzach z minionych epok.
Nie jestem pewna, czy zastosuję tylko takie, czy jeszcze pójdę w niebieskości, tak by nawiązać troszkę do moich bolesławców..
O,  na przykład taką tapetę widziałabym na kawałku ściany, pod którą stanęłaby stara witryna z ceramiką w kobaltowych barwach. Tapeta aktualnie w promocji i kosztuje grosze, coś koło 25zł.za rolkę.. Hmm..do przemyślenia ;)


tapeta granatowa w kwiaty


A taką widziałabym w pokoju Julki:

romantyczna tapeta czarna w motyle




romantyczna tapeta czarna w motyle


..i do tego na przykład czarna szafa…drewniane łóżko, drewniana podłoga i obrazy z motylami…ach..!! J

  Na razie pozostaję w sferze marzeń i snucia planów. Muszę się zdecydować ja podstawę, która stanowić będzie tło dla dodatków – tkanin na oknach, mebli, dekoracji.
Takie planowanie, wizualizowanie, bardzo pomaga osobie będącej właścicielem domu, który obecnie nie przypomina niczego, a bardziej ruinę z połatanymi krokwiami i pooklejanymi styropianem ścianami.
   Nasza Julka nie lubi jeździć na wieś, bo nie lubi domku. Nie dziwię się, bo dziecko przecież nie potrafi dostrzec potencjału budynku i lokalizacji. Kiedyś, gdy byłam w jej wieku, snułam fantazje na temat wymarzonego pokoju z moją mamą. Dziś sama jestem mamą i opowiadam swojej córce jak kiedyś będzie wyglądał ten jej wymarzony.
Dobrze mieć bujną wyobraźnię. Bardzo dobrze…………. ;)

8 lutego 2018

Ruszyłam - zapraszam do PolkaDECOR :) i słów kilka od serca

   Zmiany w życiu czasami są nieuniknione, a nawet wskazane.
Już od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad tym, co począć z Rustykalnym (firmą). Czas pokazał, że otwierając działalność o tej nazwie zamknęłam się na twórczość i oferty utrzymane w odmiennym stylu.
Nie rezygnuję z bloga, bo pomimo tego, że teraz urządziłam się w zupełnie innym stylu niż stricte rustykalny, moja miłość do tego co wiejskie, sielskie, nie ustała. Jak wiecie, przede mną budowa wiejskiego domku i aranżacja ogrodu, tak więc uda mi się zachować spójność z ideą bloga (bo co poniektórzy zarzucali czasem, że "jak to, rustykalny, a tu takie wnętrza??") :) Poza tym blog jest moim drugim dzieckiem, cząstką mnie samej, tak więc będę kontynuować pisanie i na jego łamach będę się dzielić z Wami tym, co tworzę, i tym, co u mnie.
Teraz będzie mnie tu więcej. Taki sobie postawiłam cel.
Wiem, że w ostatnich miesiącach zaniedbałam pisanie. Ale to dlatego, że przez różne życiowe okoliczności straciłam do tego serce. Musiało upłynąć trochę czasu, a ja potrzebowałam uporać się z pewnymi sprawami i na powrót odnaleźć siebie.

   Zamierzeniem moim jest, by pisać więcej. Odkąd zaistniałam na facebook'u, moja uwaga skierowała się właśnie tam, ale czas pokazał, że nie tędy droga. Muszę dokonać zmian. Nic nie obiecuję, bo pojawiło się tu dawniej kilka zapewnień, których nie udało mi się spełnić, bo czas, bo coś wypadło, bo.... Jednak mam cel, a to najważniejsze.


   Ruszyłam z nową firmą, co... nie było łatwe ;) Kto kiedyś otwierał i przechodził przez biznesplany i inneplany, tworzenie logo, nazwy..ten Wie :) 
Zamierzałam stworzyć coś uniwersalnego, nie zamykającego mnie w konkretnym stylu, coś, co kojarzyć się będzie z dekoracjami, rękodziełem, rękodziełem polskim, Polki. Powstała więc PolkaDECOR :))


   Dlaczego "Polka DECOR"? Bo tworzy Polka, tak po prostu. Bo będą tu moje projekty, moje pomysły, będzie moje serce. A klienci zagraniczni niech wiedzą skąd rękodzieło pochodzi ;)

   PolkaDECOR stworzona została głównie celem sprzedaży tego, co tworzę. PD to unikatowe meble, lampy, obrazy, grafiki i inne artykuły dekoracyjne. Również Janioły ;) Kupując w Polce mój klient będzie miał pewność, że nabywa coś nietuzinkowego, jedynego w swoim rodzaju. Coś, w co włożyłam serce i co występuje tylko w jednym egzemplarzu. 
Sama dosyć już mam wszędobylskich produktów, które widuję w co-drugim domu. Wychodzę na przeciw potrzebie tworzenia wnętrza, domu, indywidualnego, oryginalnego.

   Już teraz zakupić można u mnie (i zamówić) Janioły na drewnie, drobne dodatki dekoracyjne. Wszystkie nowe produkty będę prezentować tutaj. Zakupów zaś dokonać można za trzy sposoby:
  • kupując na aukcjach allegro (powiadomię na blogu, gdy już ruszą)
  • kupując przez facebook'a (https://www.facebook.com/PolkaDecor-277250442806474/)
  • zamawiając u mnie bezpośrednio, kontaktując się przez e-mail: polkadecor@wp.pl lub telefon: 512241730.

   Jestem jeszcze w fazie organizacji, Wprawdzie wystartowałam mało fortunnie, bo zaczęłam od choroby, która położyła i unieruchomiła mnie na kilka dni (zapalenie mięśni, bo mnie przewiało, ranyy...), ale już mi lepiej i przyjmuję zlecenia.
Już mam ich kilka, między innymi na Janioły, które znów polecą do Wielkiej Brytanii. Strasznie się cieszę!! :)))

   Studzę jednak swój entuzjazm, bo postawiłam sobie za cel tym razem spełnienie marzenia (co nie udało mi się poprzednio), więc wiem, że czeka mnie dużo pracy. No i żeby nie zabiły mnie te wszystkie Zusy i inne Mordory... ;)


Zapraszam Was do zaglądania.
Już niedługo pojawi się tu kilka produktów z iście wiosennej kolekcji - świeżych, kwiecistych. Naprawdę polecam :)))

Miłego dnia Wam życzę!!
♥♥








7 lutego 2018

Abażury raz jeszcze i o kominku..

   Kochani,
zasypaliście mnie pytaniami na temat kominka i abażurów. Od razu odpowiadam na pytania i raz jeszcze podaję namiar ;)

   Moje abażury to wyroby producenta, firmy z wieloletnią tradycją - Abażury Krystyna, adres strony: abazury-krystyna.pl. Wcześniej wspomniałam o jeszcze jednym, który wykonano na moje zamówienie: abażur w iście rustykalnym stylu. Ot, wymyśliłam sobie taki, jako dodatek zarówno do wnętrz sielskich, jak i nieco surowszych, będący przełamaniem elegancji i elementem nadającym smaczku :)

Spójrzcie, jaki cudny:





   W chwili obecnej pracuję nad stworzeniem do niego podstawy. Będzie masywna, drewniana i malowana ręcznie. 

W dziennym przybyło kilka dodatków w stylu vintage. Fascynują mnie ostatnio wnętrza starych kamienic, urządzone przez Francuców. Mają jakąś taką lekkość tworzenia aranżacji składających się z pozornie niepasujących do siebie detali, ale efekty są oszałamiające. Często przeglądam zdjęcia z salonami, w których mieszczą się stylowe kominki, na których miejsce znajdują zdjęcia, buteleczki, szpule, szklane klosze, świeczniki, książki ect.ect. ... Cóż, Francuzi w urządzaniu starych wnętrz i tworzeniu klimatu oraz aury tajemniczości są mistrzami.

Oto moje nowe nabytki. Kupione i tanio i drogo. 
Rogi dekoracyjne pochodzą z Azulejlos. Nie wiecie co to?? Nie dziwię się. Jakiś czas temu przejeżdżając przez jedną z ulic zauważyliśmy z małżonkiem nowy sklep - otworzył się u nas Action. Postanowiliśmy się zatrzymać i sprawdzić, co jest w środku. No i co.. okazało się, że to raj dla rękodzielników. I tych starszych i tych młodszych, takich jak nasza Jula, która często coś tworzy i którą trzeba stale raczyć gotówką na przydasie - a to promarkery, a to ołówki, innym znów razem cienkopisy, szkicowniki, papiery... Tu można kupić takie drobiazgi naprawdę tanio.
Kiedy wróciliśmy do domu, opowiedzieliśmy Julce o sklepie. Spytała o nazwę. Żadne z nas nie pamiętało. Zapamiętaliśmy jedynie, że zaczyna się na "A". Rzuciłam więc "Azulejlos". I tak już zostało ;))))))









Teraz słów kilka o kominku.
Kupiłam go przez allegro.pl, a jest to produkt firmy Aflamo, model: Volan. Nie należał do tanich, ale doskonale wypełnił wnętrze dziennego i wygląda naprawdę świetnie. Ponadto, gdybym kiedyś miała awarię ogrzewania, mam świetną alternatywę ;) Kominek grzeje bardzo dobrze, szybko się rozgrzewa i cichutko pracuje. Ja na co dzień nie używam funkcji grzania z powodu kosztów, jakie to generuje, ale włączam efekt ognia cały czas, bo działa na lampach ledowych, więc nie boję się o koszty ;)

   Kochani, już niedługo będę wystawiać na sprzedaż rękodzieło i swoje projekty. Ruszyłam z firmą, więc będzie można zamawiać Janioły i inne cudaki...O szczegółach w kolejnym poście ;)

Do zobaczenia!!
♥♥

Udostępnij