poniedziałek, 12 października 2009

Witam witam...w pozytywnym nastroju.......

Autka z kolekcji mojego męża... ;)


A to kilka drobiazgów z domku...
Pomimo że nie jestem posiadaczką domu (w dosłownym tego słowa sensie), zawsze swoje malutkie mieszkanko określam mianem "domku". Słowo DOM kojarzy mi się z ciepłem i klimatem miejsca, w którym żyję. Nie miejcie mi zatem proszę za złe, ze piszę "w moim domu", bo kocham ten zakątek i zdecydowanie wolę to określenie niz słowo "mieszkanie" ;)



a do tego mam sentyment... to jeden z obrazów mojego ojca. Jedyna w zasadzie pamiątka po "lepszych czasach"...

Przepięknie malował. To chyba po nim odziedziczyłam zamiłownie do tworzenia. Tyle że ja nie maluję obrazów w oleju, a on robił to wręcz doskonale... Szkoda, że czasem życie staje się na tyle pogmatwane, że, powodując jednocześnie słabość u człowieka, przyczynia się do ucieczki w alkohol................

2 komentarze:

  1. Niestety,często alkohol jest silniejszy od człowieka...
    Dobrze,że masz lepszy nastrój :)
    Autka męża są świetne,ten maluszek!Super.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. wiem cos na temat ludzkich slabosci,,nie przrabialam ich w swoim rodzinnym domu lecz w domu mego mezusie...
    Rowniez sie Ciesze ,ze masz dobry nastroj
    Piekna kolekcja aut,sliczne dodatki i zakamarki domku

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij