Moje miasto wreszcie zaczyna żyć.
W ostatnich latach nasza starówka świeciła pustkami. Działo się w zasadzie niewiele, a jak już się działo - to jakoś tak bez sensu... . Niedawno zmienił nam się prezydent, który tchnął w nasze miasto życie. Starówka od kilku dni nabrała kolorów za sprawą wszędobylskich wesołomiasteczkowych atrakcji. Rozradowała się jakoś za sprawą gwaru w pobliskich ogródkach restauracyjnych.
Niedaleko naszej kamienicy.. a w zasadzie rzut lekkim beretem;) bo tuż przed kamienicą, rozstawiono scenę, na której dziś wieczorem zagra Alphaville. Och, nie mogę się doczekać!! Muzykę lubię, bo przypomina mi dawne czasy i mojego kochanego brata, który na takich utworach się chował.
Wczoraj matka-wariatka po raz kolejny rozkleiła się (broń Boże na oczach ludzi!! - czytaj: w domowych pieleszach) z dumy i zachwytu nad własnym dziecięciem. Uryczałam się jak wariat!!
Julka występowała na dużej scenie pod ratuszem. Tańczyła breakdance. Pan nauczyciel opracował fantastyczny układ, a dzieciaki były tak przygotowane, że patrzyło się na nie z prawdziwą rozkoszą. Julka... kolokwialnie rzecz ujmując.. Dała Czadu:))) Aż mnie ciarki przeszły. A gdy usłyszałam komentarz stojącej obok mnie dziewczyny - "Ej, ale ta mała z lewej jaka dobra!!" - od razu urosłam sto centymetrów :D
Dziś wreszcie wysprzątałam balkon i przygotowałam go do wieczornych "posiadówek" w towarzystwie rodziny i doborowej muzyki. Choć jestem baaardzo zmęczona (mam za sobą tak pracowite dni, że wczoraj starłam do krwi stopy i nawet nie poczułam...), strasznie mi się chce domowego relaksu. Zaraz zabieram się za pieczenie ciacha. Upiekę placek z rabarbarem i truskawkami. Lubicie taki...? :)
Na kolację będą krewetki z rukolą. Zapalę świece, moje wymarzone cottonballsy (które przyleciały do mnie od przesympatycznej Agnieszki z Cottonovelove), porozkładam tonę poduch, by było miękko i będę celebrować czas wolny:)))
Życzę i Wam takiego pozytywnego i słonecznego weekendu.......!!!
![]() |
Na zdjęciu: Cottonballsy: cottonovelove.pl Szklanki, poduchy, pled, nieziemnsko pachnąca świeca;) - F&F Home Obrus, osłona na talerz, dzbanek, lampion biały - Rustykalny Dom |
U mnie też drożdżówka z rabarbarem i truskawkami, uwielbiam w sezonie :) Piękny balkon, wyjątkowy dobór kolorów. Ostatnio wszędzie stonowanie, a tu feeria barw.
OdpowiedzUsuńJustynko... drożdżówki szczerze Ci zazdroszczę, bo uwielbiam...;) U mnie taki tam..zwyklak... Za to makaron z krewetkami wyszedł wyśmienity:) Pozdrawiam Cię serdecznie
UsuńAch, co do kolorów - u mnie zawsze jest na odwrót. Pewnie.. gdy zapanuje moda na kolorowe wnętrza, moje... wybieleją..;)
UsuńGratuluje zdolnej coreczki:) Sliczny balkon, mamy takie same kafelki na balkonie na podlodze:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Dzięki Sylwuś:) Co do kafli - chętnie bym je już zmieniła po latach... ale jak sobie pomyślę o bajzlu - zaczynają mi się z powrotem baaardzo podobać;) Pozdrawiam!!
UsuńKasiu, balkon u Ciebie z każdym latem przechodzi metamorfozę:) Ślicznie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Marzena
Dzięki!! :)
UsuńLubię zmiany. Lubię ich dokonywać zmieniając dodatki bądź przerabiając drobne elementy. Każdego roku podoba mi się coś innego. Tej wiosny zapragnęłam czerwonych pelargonii. Rzadko stosuję kolor czerwony w swoich wnętrzach. Bardziej bliski mi róż, najchętniej przybrudzony. Jednak czasem trzeba małej odmiany, aby pokochać cztery kąty na nowo:)
Pozdrawiam Cię ciepło Marzenko:)
Gratulacje dla mamy i córeczki. Kasiu chętnie przycupnęłabym tam na duuuuuużą chwilkę. Tak u Ciebie cudnie:):):):)
OdpowiedzUsuń:))))))))) Dziękuję:)
UsuńMasz prześliczny balkon , uwielbiam czerwone dodatki , pozdrawiam http://thirdfloorno7.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDzięki!! Pozdrawiam;)
UsuńI love your balcony so cheerful!
OdpowiedzUsuńEnjoy your weekend.
Carolyn
Dziękuję Carolyn, wzajemnie!! :)
UsuńGratuluję udanego występu utalentowanej córci :-) wspaniale być dumnym ze swojego dziecka, ja też nie raz mało nie pęknę, jak widzę kolejny skok w rozwoju córci, to takie niesamowite uczucie :-)))
OdpowiedzUsuńTwój balkon jest piękny, bardzo energetyczny, tylko pałaszować na nim pyszności z truskawkami:-)))
słonecznie pozdrawiam:-)
Dziękuję Czarny Kotku:)
UsuńPozdrawiam Cię również i życzę słońca na dziś, bo u nas od rana pada... :)
U mnie też ostatnio królują ciasta z truskawkami i rabarbarem, Trzeba korzystać z sezonu na te pyszności na całego :))
OdpowiedzUsuńOstatnio był placek drożdżowy z kruszonką, a po nim placek jogurtowy, też z kokosową kruszonką na owocach.... pycha ;)))
Balkonik wygląda cudnie, tak kolorowo i przytulnie. Cottonki i ja uwielbiam :)
Gratuluję sukcesów córci, zdolna panienka :)
Pozdrawiam cieplutko, Agness:)
Piękny balkon.Uwielbiam pelargonie.U mnie na balkonie kwitną białe:-).Są takie lekko nostalgiczne.Pozdrawiam Ola
OdpowiedzUsuńMasz przepiękny balkon. Mogłabym na nim przesiadywać godzinami!!!
OdpowiedzUsuńcałuję, Ania
O rany! Jaki śliczny masz ten balkon! Nic tylko życzyć pięknej pogody aby móc na nim przesiadywać godzinami :)
OdpowiedzUsuń