niedziela, 15 czerwca 2014

Dumna mama

   Witajcie!!
Za nami baaardzo intensywny tydzień. Mnóstwo obowiązków, pracy, rodzinne uroczystości...
W dniu wczorajszym mieliśmy po raz pierwszy przyjemność oglądać naszą pociechę na dużej scenie. 
Wiecie, jesteśmy z tych rodziców, którzy są zdecydowanymi zwolennikami organizowania dziecku czasu wolnego. Nasza Julka uczęszcza na koło plastyczne w szkole, a w ośrodku kultury na warsztaty artystyczne (również związane z malowaniem) i zajęcia taneczne. Uważam, że dziecko powinno uczestniczyć w zajęciach pozaszkolnych. Oczywiście w granicach rozsądku... bo nie popieram tych, co zapisują swe maluchy na wszystko, co się da, nie dając im chwili wytchnienia;) 
Uczestnictwo w takich zajęciach nie tylko rozwija, ale też uczy współpracy w grupie, nawiązywania relacji rówieśniczych. Nasza Julka jest zdecydowanie bardziej śmiała, pewna siebie, radosna.  Tylko my, rodzice, mamy teraz mały dylemat. Zastanawiamy się nad tym, w jakim kierunku rozwijać ją bardziej... bo tańczy świetnie, a rysuje.. aj.. duma mnie rozpiera..... ;))))) 


Nasza mała cytrynka przed swoim debiutem na dużej scenie...



... tutaj cała grupa tancerzy z panią Julitą, która ich prowadzi...



... no i... nasz Julek w akcji;))













 ...zasłużony, a jakże, poczęstunek i wręczenie dyplomu po pierwszym roku zajęć;)






O, a tu już moje dziecię w "jeszcze bardziej swoim" żywiole... ;))









   Mam nadzieję, że nie zamęczyłam Was tą relacją;) Musiałam się jednak z Wami podzielić swoją radością... bo Wy, kochani moi.. jesteście już dla mnie jak moja rodzina:))))


   Teraz słów kilka o mieszkaniu.
Przyjechał już nasz nowy narożnik. Jest wspaniały - wygodny, funkcjonalny i ładny. Teraz tylko muszę pomalować ławę, o której Wam wspominałam.
Uciekam do pracy, a jak tylko skończę, pokażę Wam efekty;)

Trzymajcie się ciepło!!


16 komentarzy:

  1. Nie dziwię się tej radości, mi też się zawsze łezka kręciła w oku, kiedy widziałam dzieci na scenie :-) A teraz są już dorosłe. Szybko zleciało! Więc warto cieszyć się każdą chwilą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... u mnie pewnie też szybko zleci... Pozdrawiam!!

      Usuń
  2. Wow! jaki piękny rudzielec, jak żywy :)) zdolniacha, zdolniacha z tej Córci :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, zdolniacha faktycznie... Duma mnie rozpiera:) Buziaki ślę!!

      Usuń
  3. No to ciężki macie wybór z tymi drogami dla córki, ale wierzę, że wybierzecie tą odpowiednią i zgodną też z tym co chce córka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na pewno ostateczny wybór musi należeć do Julki. Ma robić to, co lubi najbardziej. A jeśli wybierze obie drogi.. cóż... niech próbuje swoich sił. Pozdrawiam:))

      Usuń
  4. Brawo dla córki i rodziców!!! Nie dziwię się ze pękacie z dumy Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  5. gratulacje zarówno dla coruni jaki dumnej mamy;)))kotek przeuroczy,mysle,ze w tym kierunku chyba pójdzie, choc nie widziałam tańca:)))pozdrawiam cielplo;))i zycze dalszych sukcesow:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście pięknie rysuje! Dobrze, że ma możliwość rozwoju ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... ja też cieszę się, że ma możliwości. Pozdrawiam!!

      Usuń
  7. Gratulacje, oby tak dalej :) !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij