niedziela, 31 stycznia 2010

Trochę moich wydziwianek.. ;)

Witajcie kochani;)
W trochę lepszym nastroju rozpoczynam nowy tydzień.
Postanowiłam wrzucić kilka zdjęć, na których widać efekty moich niepohamowanych chęci przeróbek i malowania...
Na początek.. szafka, którą zakupiłam w sklepie ze starociami. Miała brązowy kolor. Pomalowałam i postarzyłam (robiłam to jakiś czas temu..). Teraz chcę ją sprzedać, bo miałam wykorzystać w domku, lecz z uwagi na zaistniałe sytuacje i brak miejsca w zagraconej już piwnicy ;) nie ma wyjścia...


Zawieszka wykonana w przypływie kracianego natchnienia... ;) (przyznam, że to natchnienie stąd, iż naoglądałam się pięknych tekstylii kuchennych Alicji z ArteEgo..)

Tutaj ponownie szafeczka przerobiona przeze mnie, a świadcząca o mojej ówczesnej "prowansalskiej biało-manii" ;)) Wystarczyło młotkiem zbić szybkę...


... i powstała domowa apteczka, którą już częściowo prezentowałam...

A TO to było prawdziwe szaleństwo... ;)) Czasem tak mnie coś najdzie, taką mam ochotę coś pozmieniać, potworzyć...nie mogę się opanować.. myślę, kombinuję, szperam... W pięć minut wykonałam szablon i heja... ;)

Pozdrawiam Was niedzielnie i baaaardzo sennie.... ;))

17 komentarzy:

  1. Piękna witrynka!Ja bym była na nią chętna!
    Apteczka też śliczna.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło mi Agnieszko... ;)
    A zainteresowanych szafeczkami proszę o kontakt na maila.
    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj cudeńka wyszły po renowacji!!
    Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. no no no, zdolna z ciebie bestja ;) ukrywałaś się do tej pory, witrynki piękne obydwie i ściana po malowaniu także :)
    Cieszę się, że masz już lepszy nastrój :)
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  5. Witrynki wyszły wspaniale, szczególnie ta apteczna przypadła mi do gustu. Gratulacje pomysłów!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie tworzysz...Dobrze, że zmartwienia poszły w kąt...Pozdrawiam i miłego nowego tygodnia życzę!Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. witrynka świetna, a apteczka jeszcze lepsza!
    Dobrze, ze już są chętni, bo mniej mi smutno, że mnie na nią nie stać :)
    Ja ciągle nigdzie nie mogę dostać takiej siatki jaką wprawiłaś w szafeczkę w ilościach odpowiednich na pojedynczy mebelek a nie na ogrodzenie hektarowej działki :/ Można zapytać gdzie kupowałaś?

    Bólowych przeżyć szczerze współczuję i wiem dość dobrze co musiałaś przeżywać, ja z tajemniczymi bólami brzucha borykam się już wiele lat - nawet chcieli mnie kiedyś kroić, dopiero na stole jak byłam lekarz doszedł do wniosku, ze jednak jest mi coś innego i nie pokroił :) Życzę Ci byś jak najszybciej wyzdrowiała! Aha, wybacz, że ostatnio nie zaglądałam, ale nie było jak... zapewniam jednak, ze bardzo lubię do Ciebie wpadać!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję dziewczęta za miłe słowa;)
    Ushii kochana, Tobie również, a o nieobecność się absolutnie nie gniewam. Rozumiem, bo przecież każda z nas ma swoje życie, które czasem bardzo absorbuje... Co do siaty - made in Castorama, ale to właśnie ta ogrodzeniowa, więc reszta z paska poszła do śmieci. Widzisz, gdybym wiedziała, przesłałabym Ci paczką kawałek ogrodzenia ;D
    Ściskam Was mocniutko!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Na lekarstwo najlepsza zmiana. Fajnie, że już po strachu. Trzymaj się ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczniutkie te Twoje mebelki. Widziałam je już wcześniej na deccorii, Twoje ścienne szaleństwo też. Pamiętam jak się uśmiałam czytając jeden z komentarzy. Ciekawe czy zgadniesz o którym myślę?
    Trzymam kciuki za brzuchowe sprawy, też mam takie bóle wędrujące, ale wciąż czekam aż same przejdą. Głupia jestem, wiem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mirciu... Czy śmiałaś się z tego, co ja napisałam...? Że jeszcze trochę, to tylko podłoga zostanie do malowania..? ;)) Cieszę się, że do mnie zaglądasz kochana. A brzuchowych spraw nie lekceważ, pomyśl o mnie i idź się przebadaj. No, chyba że możesz je wytłumaczyć złą dietą (ja się tak załatwiłam), to po prostu na siebie uważaj;) Ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że już jesteś w lepszym nastroju. Styl prowansalski bardzo mnie pociąga, więc chociaż napasłam oczy Twoimi wspaniałościami, a sama spróbuję polubić swoją kuchnię a jakimś innym stylu już po urlopie. Buziaczki i dbaj o siebie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziekuję Asiu.. i życzę udanego urlopu!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No pięknie u Ciebie. daję Cię szybciutko do ulubionych żebyś mi gdzieś nie uciekła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne przemiany, apteczka rewelacyjna.A na koniec dużo zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku ale piękna ta witrynka!!!!
    Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  17. witam czy ta witrynka juz jest sprzedana bo mam na nią ochotę ???

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij