31 marca 2026

To już rok…?



Tak, ostatni post wczytałam rok temu. Ale w zasadzie w domku letniskowym niewiele się zmieniło. Za to życie pędzi nieubłaganie i przynosi nowe. 

Ostatnio naszło mnie na wspominki..

 Ten blog to ładny kawałek  mojego życia. Tak naprawdę też część mnie samej. Pisać zaczęłam, gdy Jula była maluchem, a dziś to dorosła kobieta, studentka. Tak… 

   Wiecie, rzadko mam ochotę w domu siadać do komputera. Najczęściej robię to rano, przed pracą, przy kawie. Odpalam dziennik, sprawdzam maile. Po pracy korzystam głównie z telefonu, co okupiłam - niestety - pogłębieniem wady wzroku. Brawo ja. Ale tak jest mi wygodniej, szybciej. I tak próbuję teraz pisać, z telefonu. Zobaczę jak mi to pójdzie :) 

   Postanowiłam, że będę wrzucać tu relacje z remontu mieszkania, a w „sezonie”- domku. Bo to już niedługo.. nie możemy się doczekać. Jesienią posadziliśmy w ogrodzie brzozę i dąb. Posadziłam też, za namową Zbyszka, sąsiada zza płotu i zdolnego zielarza i ogrodnika, dwie aronie. Podobno je zaszczepiłam na pniu jarzębiny. Wierzę mu na słowo ;) Przesadziliśmy też starą magnolię, której żal było się pozbyć. I chyba się przyjęła. 

W mieszkaniu w kamienicy też zaszły spore zmiany. Niedługo będziemy wstawiać kolejne drzwi i wymieniać okna. Będziemy też robić kolejne sztukaterie. Na razie prace stoją, bo czekamy na materiał, a pan domu miał operację i musi dojść do siebie. Planujemy też przearanżować pokój julkowy, tak, by nadal był jej miejscem, ale jednocześnie służył też nam, a nie stał przez większość roku  po prostu pusty. Chcemy by łączył funkcję pokoju sypialnianego i domowej siłowni. Starzejemy się i musimy jakby bardziej dbać o ruch ;) 

 Nasz Dom wciąż nabiera charakteru, staje się coraz bardziej nasz. I nadal nam tu dobrze. 

Tak wygląda w chwili obecnej miejsce przygotowane na wstawienie drzwi. Przejścia łukowe są świetne, jednak mamy potrzebę zamykania przestrzeni, stąd pomysł z drzwiami. Otwór poszerzaliśmy już dawno i długo się też zastanawialiśmy, jak go obrobić oraz jakie drzwi wstawić. Stanęło na drzwiach jesionowych dwuskrzydłowych, ale - uwaga- w kolorze ciemnego drewna. Nie będą białe.  Zaszaleliśmy ;) 


Obecnie czekamy na drzwi i modlimy się, by nam żadna cegła na głowę w tym oczekiwaniu nie spadła ;) 

Zapraszam Was na wieczorną kawkę. I obiecuję szybko wrócić ❤️😊



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij