środa, 8 czerwca 2011

Pozytywnie..

Dziewczęta kochane, kobitki moje, bardzo Wam dziękuję za wsparcie :)) To dla mnie ważne wiedzieć, że są obok mnie osoby z podobnymi perypetiami, ale też utwierdza w tym, iż chyba jednak nie jestem wynaturzona ;) Czasem mam bowiem wrażenie, jakbym byla z innej planety. Czasem myślę, że nie pasuję. Bywam otoczona ludźmi zawistnymi, złosliwymi i nielojalnymi, próbującymi udowodnić za wszelką cenę że znaczą więcej, lepiej żyją, lepiej wyglądają. Ale po co..?? Dziwne to. Bardzo dziwne.. ale cóż, najwyraźniej są "takie" osobowości i trzeba je tolerować, trzymać jedynie dystans... .


Dziękuję, że jesteście ze mną. Że macie wspaniałe serducha.


Dziękuję Kochane;))



Odchodząc nieco od tematu... w domku planuję kilka zmian. Normalne. Dość nieudolnie na razie próbuję pozbyć się biurka, bo potrzebuję w pokoju miejsca na podstawę do akwarium. Czekam też na cegły (których zdobycie niemalże graniczyło z cudem) juz około miesiąca. No i najważniejsze. Coby po ostatniej pamiętnej wypłacie został ślad jakiś, zamówiłam kilka Potrzebnych- a jakże- rzeczy, a między innymi zasłony. Cztery wzory, zaszalałam;) Do tego poduchy na krzesła i poszewki do jaśków na kanapę. Z poduchami na krzesła miałam problem, bo generalnie dobrze jest bez nich, ale twardo nieco, więc.. zamierzenie było takie, by były w miarę eleganckie i mało widoczne. Strasznie jestem ciekawa i niecierpliwa. Stresuję się, bo zasłony szyto pod wymiar.. No i w ogóle chciałabym juz wieszać, układać, przestawiać, kombinować, aranżować... Ach, miesiąc bez zmian - miesiąc stracony.



Zdecydowanie ;D

1 komentarz:

  1. No widzisz:)czasem warto posłuchac starszych i znaleźc sobie inny plan na życie a pracę traktowac jako dodatek,albo dostarczyciela kasy na plany i marzenia:))powodzenia:)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij