Ostatnio naszło mnie na wspominki..
Ten blog to ładny kawałek mojego życia. Tak naprawdę też część mnie samej. Pisać zaczęłam, gdy Jula była maluchem, a dziś to dorosła kobieta, studentka. Tak…
Wiecie, rzadko mam ochotę w domu siadać do komputera. Najczęściej robię to rano, przed pracą, przy kawie. Odpalam dziennik, sprawdzam maile. Po pracy korzystam głównie z telefonu, co okupiłam - niestety - pogłębieniem wady wzroku. Brawo ja. Ale tak jest mi wygodniej, szybciej. I tak próbuję teraz pisać, z telefonu. Zobaczę jak mi to pójdzie :)
Postanowiłam, że będę wrzucać tu relacje z remontu mieszkania, a w „sezonie”- domku. Bo to już niedługo.. nie możemy się doczekać. Jesienią posadziliśmy w ogrodzie brzozę i dąb. Posadziłam też, za namową Zbyszka, sąsiada zza płotu i zdolnego zielarza i ogrodnika, dwie aronie. Podobno je zaszczepiłam na pniu jarzębiny. Wierzę mu na słowo ;) Przesadziliśmy też starą magnolię, której żal było się pozbyć. I chyba się przyjęła.
W mieszkaniu w kamienicy też zaszły spore zmiany. Niedługo będziemy wstawiać kolejne drzwi i wymieniać okna. Będziemy też robić kolejne sztukaterie. Na razie prace stoją, bo czekamy na materiał, a pan domu miał operację i musi dojść do siebie. Planujemy też przearanżować pokój julkowy, tak, by nadal był jej miejscem, ale jednocześnie służył też nam, a nie stał przez większość roku po prostu pusty. Chcemy by łączył funkcję pokoju sypialnianego i domowej siłowni. Starzejemy się i musimy jakby bardziej dbać o ruch ;)
Nasz Dom wciąż nabiera charakteru, staje się coraz bardziej nasz. I nadal nam tu dobrze.
Tak wygląda w chwili obecnej miejsce przygotowane na wstawienie drzwi. Przejścia łukowe są świetne, jednak mamy potrzebę zamykania przestrzeni, stąd pomysł z drzwiami. Otwór poszerzaliśmy już dawno i długo się też zastanawialiśmy, jak go obrobić oraz jakie drzwi wstawić. Stanęło na drzwiach jesionowych dwuskrzydłowych, ale - uwaga- w kolorze ciemnego drewna. Nie będą białe. Zaszaleliśmy ;)
Obecnie czekamy na drzwi i modlimy się, by nam żadna cegła na głowę w tym oczekiwaniu nie spadła ;)
Zapraszam Was na wieczorną kawkę. I obiecuję szybko wrócić ❤️😊


