poniedziałek, 2 listopada 2009

Choć to piękne święto i piekna tradycja, nakazująca nam wspominać zmarłych i modlić się o ich dusze, ja od pewnego czasu za tym świętem nie przepadam... Może to dziecinne... ale jest mi naprawdę ciężko znieść myśl, że straciłam bliską mi osobę,którą był mój Brat, Marek...
Miał 31 lat. Zginął w 2003roku.

Siedziałam wówczas u mojego jeszcze niedoszłego męża. Podeszłam instynktownie do okna, za którym zobaczyłam lecący helikopter ratunkowy. Za chwilę zadzwonił telefon. Mama mówi, że mój brat miał jakiś wypadek, stan krytyczny, jest transportowany helikopterem do szpitala w pobliskim mieście, na oddział intensywnej terapii...
Zamarłam. Zaraz pojechalismy do szpitala. Miał dwie operacje. Wyglądał... ach... aż strach wspominać... :( Operacje przeżył, potem przez miesiąc leżał na intensywnej. Po miesiącu z rana dzwoni telefon.........................

Najbardziej żal mi mamy, która tak wiele złego w życiu przeszła, a tu doszła śmierć syna... W dodatku zaraz po Jego przybyciu do naszego szpitala widziała akcję ratunkową...

Nie wiemy do dziś co się stało. Według policji było to potrącenie samochodem bądź bardzo silne pobicie. Gdyby nie fakt, że leżał całą noc w deszczu, bo tak był pozostawiony, na ziemi, dziś może byłby wujkiem... :(

Miał piekny pogrzeb. Zjechało kilku kolegów z podstawówki (mieszkalismy wówczas na wsi). Jeden z nich, najlepszy przyjaciel w zasadzie, podobno nie dostał w pracy dnia wolnego, po czym poszedł do szefa i ze łzami w oczach powiedział, że nie obchodzą go konsekwencje, musi być na pogrzebie kolegi, no i przyjechał... (znam to z opowieści jego mamy).

Rzadko wspominam te chwile, bo wywołują we mnie niewyobrażalne emocje... Staram się jednak wspominać to, co było dobre.
Wspominam Jego śmiech, przedrzeźnianie się z młodszą siostrą, naśmiewanie się z małej Kasi, gdy udawała gwiazdę... ;D Był wspaniałym bratem. Miał dobre serce. Zawsze będzie w moim sercu i zawsze wywoła uśmiech na mojej twarzy, gdy Go wspomnę...


5 komentarzy:

  1. Przykre...
    Trzymaj się ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten kogo kochamy nigdy nie umiera w naszym sercu. Ściskam Cię mocno ... czas leczy rany.
    Twój brat napewno nie chciałby żebyś się smuciła... jemu tam dobrze.
    Jola

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykra historia...
    Mogę się jedynie domyślać co czujesz.

    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję kochane... Również ściskam!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij