środa, 4 listopada 2015

Jesienne róże

   Kiedy nadchodzi taki czas, że każdorazowe wyjście z domu skutkuje powrotem z przemarzniętym nosem, a do tego słońca brak, staram się tworzyć w domu taki klimat, by spędzanie w nim czasu było czystą przyjemnością. Kąty mieszkania rozświetlam światłem świec bądź żywym kwieciem, a na każdym siedzisku rozrzucam miękkie poduchy i ciepłe pledy.
O tej porze lubię też, gdy w domu zaczyna pachnieć... już.. trochę zimowo, ciut świątecznie. Korzennie, cynamonowo, goździkowo...
Żeby pięknie pachniało zapalam woski YC, albo... piekę. Przyznam, że wolę tę drugą opcję. Nic bowiem nie zastąpi zapachu świeżego, domowego ciasta... :)

   Jakiś czas temu znalazłam w internecie przepis na pyszne, a zarazem urocze jabłkowe róże.
Wykonanie tych cudeniek jest wbrew pozorom baaardzo proste. Być może i Wy spotkaliście się z tym przepisem.


Dla tych, którzy nie znają przepisu, krótka "instrukcja":

Arkusz ciasta francuskiego tniemy na pasy szerokości mniej więcej 6cm. Jabłko (nie obierane) tniemy na pół, wydrążając gniazdo nasienne. Kroimy je w bardzo cienkie plastry, które przez kilka minut (3-5) moczymy w gorącej wodzie z sokiem z cytryny. Pasek ciasta lekko smarujemy płynnym miodem bądź rzadką konfiturą. Plastry jabłek układamy wzdłuż paska ciasta (u mnie ok.5 plasterków), nakładając końcówkami jeden na drugi. Plastry mają zajmować pół szerokości ciasta (układamy u góry paska). Jabłka możemy lekko oprószyć cynamonem. Następnie dół paska składamy na pół ku górze, zakładając na jabłka. Teraz należy zwinąć ciasto w rulon - powstanie nam różyczka. Wkładamy ją do formy na muffiny (wysmarowanej tłuszczem). Ja ciacha piekłam w temperaturze 180stopni przez ok.25 minut. Gotowe różyczki sypiemy cukrem pudrem.
Polecam Wam ten eksperyment, bo ciacha smakują naprawdę wybornie:)












   Oj, dawno nie pisałam postu o tej porze (jest lekko po 5:00) :) Jednak ostatnio sypiam coraz mniej z uwagi na fakt, że mam bardzo, bardzo dużo pracy.

Powolutku przygotowuję się na Kiermasz Świąteczny magazynu Moje Mieszkanie. Podobnie jak w zeszłym roku, i w tym zgłosiłam swoją obecność :) Czy będzie ktoś z Was???

:)

28 komentarzy:

  1. Pięknie wyglądają te róże, moje kubeczki smakowe czują, jak są smaczne. Zdjęcia są piękne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ klimatycznie się zrobiło. I pomyśleć, że są ludzie, którym przeszkadza, że tak szybko przywołujemy nastrój świąt. Przecież to sama radość! Dzisiaj robię ciasteczka. Dziękuję za przepis.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie prezentują się te ciasteczkowe róże, znam je, ale jeszcze nigdy nie robiłam :) Na pewno są pyszne :)
    Pozdrawiam jesiennie, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne i smakowite te twoje różyczki:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dość ,że pieknie wykonane to takowoż pieknie podane...przepis juz zabrałam:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasieńko, różyczki wyglądają zjawiskowo. Koniecznie upiekę dla moich malutkich smakoszy.
    Pozdrawiam cieplusio

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, aż żal je jeść:-) Przepis już znałam wcześniej wieć ciasto francuskie czeka na wykonanie:-) Patrząc na Twoje cuda to chyba dzisiaj się biorę do roboty:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne są, nie uwierzysz, bo przygotowuję o tych różach własnie post, jakie zrobiłam niedawno mamie na imieniny, też gdzieś podpatrzyłam na jakimś blogu przepis i nie mogłam nie spróbować - wyszły super, pochwalę się jak opublikuję :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwością:) Pozdrawiam!!

      Usuń
    2. jest, zapraszam :)
      http://odczuciaiuczucia.blogspot.com/2015/11/jesienne-roze-z-jabek-cud-miod-palce.html#more

      Usuń
  9. Cudowne !!! Zauroczyłaś mnie tymi różami:) A kiedy ten kiermasz? Może znowu przyjadę:)
    Pozdrawiam Cie i ściskam mocno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, kiermasz będzie 22 listopada, od 10:00. Byłoby miło, gdyby udało Ci się przyjść:)))
      Przytulam mocno!!

      Usuń
  10. Fajnie wyglądają i dobrze smakują
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaglądam do Cibie z przyjemnością, bo zawsze mnie czymś zainspirujesz :) Twoje różane ciasteczka wyglądają tak apetycznie, że chyba spróbuję je upiec. Już mam dobry nastrój, gdy myślę o ciasteczkowej aromatoterapii w domu :))

    Odnośnie kiermaszu, zadam jeśli pozwolisz, prozaiczne pytanie - ile kosztuje wynajęcie stoiska?
    Pozdrawiam serdecznie - Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, miło mi bardzo, że znajdujesz u mnie inspiracje:)
      Co do stoiska, nie płacimy za nie:)
      Pozdrawiam Cię serdecznie!!

      Usuń
  12. Piękne! bez dwóch zdań :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Róże wyglądają prześlicznie i nieziemsko apetycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od jakiegoś czasu podziwiam te róże. Szczerze myślałam, że nie jestem w stanie ich zrobić, a tu proszę :) Ja też się otulam zapachami, ale choć kocham piec to wolę jednak świece i woski. Nie idą w boczki ;)
    Pozdrawiam i zapraszam na Candy
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) No w sumie... argument ze woskami całkiem sensowny... ;)))
      Dziękuję za zaproszenie:) Ślę uściski

      Usuń
  15. Kochane moje, dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa:)))
    Chwalcie się, jak już wypróbujecie przepis:)
    Ściskam Was mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Różyczki wyglądają bardzo apetycznie. Dziękuję Kasiu za podzielenie się dobrocią, a jeśli uda mi się dotrzeć na tegoroczny Kiermasz, nie omieszkam zajrzeć do Ciebie i podziękować Ci osobiście. ;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejejejjjjjjj:)))) Byłoby cudownie!!! :)

      Usuń
  17. Finezyjne słodkości,pięknie pokazane. W poprzednim wpisie młoda Dama zaprezentowała niesamowite kreacje. Chętnie zapoznam się z całą treścią tego ciekawego bloga . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja tam czekam na swiateczne cudenka pani Kasiu w sklepie internetowym

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij