środa, 18 listopada 2009

Wspomnienia, czyli zeszłoroczne Boże Narodzenie...






Było po prostu magicznie...

Nie wiem, czy z powodu tego, że po raz pierwszy organizowałam je w swoim domu, ale było wspaniale.
Pierwszy raz zorganizowałam coś w stu procentach sama. Pierwszy raz gotowałam wigilijny barszcz, zupkę grzybową, smażyłam karpia i robiłam rybę w zalewie. Z tą rybą było wesoło, gdyż moja mama i teściowa prześcigały się z przepisami na rybkę w occie. Ciągle dzwoniły ze wskazówkami co mam zrobić. Ja zrobiłam im na przekór ;) i upichciłam rybę z przepisu internetowego. Wyszła wyśmienicie!! :)
Wspaniale czułam się dzień wcześniej, gdy przyszło mi przygotowywać sałatki itp. Mąż poszedł do pracy na popołudniową zmianę, córeniek poszedł lulu, a ja zasiadłam do stołu, włączyłam sobie ulubione filmy (The Holiday, Pod słońcem Toskanii), zrobiłam aromatyczną herbatkę i wzięłam sie do pracy. Jakże było przyjemnie... ;) Być może niektórzy uznają, że zachwycam się drobnostkami, ale dla mnie to było naprawdę cudowne, robić to wszystko w swoim domku...

W wigilię zeszła się rodzinka. Było pięknie i bardzo przyjemnie. Teraz wiem, że rodzinne święta są jak najbardziej dla mnie. Moja babcia (jest już po 80-tce) pierwszy raz od lat spędziła wigilię poza domem. Ciężko jej to zapewne przyszło, jak to u starszych osób bywa. Bałam się, że będzie czuć się nieswojo. Jednak widać było, że zaskoczył ją klimat, jaki u nas panował - świece, lampki, piękna choinka, zapach świerku, dźwięk dzwoneczków... Po powrocie do domu (powiedziała mi to mama) babcia się rozpłakała i powiedziała, że jeszcze nigdy nie przeżyła tak pięknej wigilii i jest dumna, że ma taką wnuczkę. Wierzcie mi, z ust mojej babci, która jest raczej zdystansowaną kobietką, to prawdziwy komplement...
Już nie mogę się doczekać tegorocznych świąt ;)

Nie wiem jeszcze jak przystroję mieszkanie w tym roku. W zeszłym roku chciałam, by było rystykalnie. Obrus uszyłam sama, sama też wykonałam serducha na choinkę. A na oknie powiesiłam kartki świąteczne od babci, ok. 50-letnie, z Francji (uwielbiam je, są ładnie przyozdobione cukrem;) )

1 komentarz:

  1. Witaj Cathe,piękne święta i piękne wspomnienia.Takie chwile są najważniejsze w życiu i czas spędzony w gronie najbliższych.Życzę Ci równie pięknych tegorocznych świąt.Twoje malowidła ścienne robią wrażenie;)pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij