niedziela, 29 stycznia 2017

Przymusowy odpoczynek

Kochani, dziękuję Wam za słowa otuchy. Ze mną już lepiej. Pierwszy tydzień po wypadku przeleżałam, dzięki czemu odzyskałam siły. Jestem jeszcze zakuta w kołnierz, ale powoli będę z niego wychodzić podczas rehabilitacji. Krzątam się po domu poddenerwowana, gdyż nie lubię nic nie robić, ale postanowiłam, że uszanuję swój organizm i kiedy domaga się odpoczynku - odpoczywam.
Mam nadzieję, że już za tydzień-góra dwa- uda mi się wrócić do pracy.

Uściski Wam ślę. A szczególnie tym, którzy informują mnie, że przeczytali bloga od deski do deski :)))) 8 Lat pisania...ponad 550 postów..... chapeau bas Kochani!!!!!!!!!!!!! :)))))
Do zobaczenia!! <3 p="">

piątek, 20 stycznia 2017

Niedyspozycja

   Kochani, chwilowo jestem nieobecna z powodu wypadku. Przepraszam Was za małą aktywność, ale potrzebuję oddechu... Diagnoza: uraz i naderwanie kręgosłupa w odcinku szyjnym. Wsadzono mnie w stylowy kołnierzyk, który działa zbawiennie na obolałe mięśnie i głowę..
Pomimo bólu przesyłam Wam uściski i do zobaczenia wkrótce <3 p="">

Udostępnij