wtorek, 1 listopada 2016

Refleksje ze szminką na ustach

   W tym roku, podobnie zresztą jak w poprzednim, stojąc nad grobem mojego brata, czułam się dziwnie. Od Jego śmierci minęło już 13 lat. I straszne jest to, że już Go przeżyłam.. Zginął mając 31 lat. Ja dziś mam 34.
Co roku wspominam. Wierzę w to, że niekoniecznie w wyklepanej modlitwie, ale właśnie we wspomnieniach osoby, które odeszły, ożywają. W pamięci przywołuję wiele sytuacji, które wywoływały śmiech, złość, ale taką pozytywną złość. Bo mój brat miał w zwyczaju się ze mną przekomarzać. Dokuczał mi dla żartów i choć się skarżyłam mamie, też robiłam to z uśmiechem na ustach. Pamiętam, jak co wieczór do snu opowiadał mi bajki rodem z najstraszniejszych horrorów. Pamiętam, jak mówił do mnie "ty głupolu". Pamiętam jego śmiech, który rozbrzmiewał po całym mieszkaniu i zapewne całej klatce schodowej, gdy oglądał "Akademię policyjną"..

Na cmentarz co rok w Święto Zmarłych chodzę z pomalowanymi ustami. Staram się to robić pięknie, dokładnie, starannie dobierając kolor szminki do kolorystyki ubioru. Dlaczego..? Bo On mi zawsze powtarzał, że mam ładnie zarysowane usta i że gdy będę "duża", powinnam je ładnie malować...

   Tęsknię. Cholernie. I wcale nie lubię chodzić na cmentarz. Wkurza mnie, że już Go nie ma. Wkurza mnie, że jestem sama. Kiedy patrzę na Jego zdjęcie na nagrobku, mam ochotę go opierniczyć, albo podokuczać Jemu, śmiejąc się i kwitując "widzisz, gówniarzu, jak to jest..? " ;)
Pozostaje mi się cieszyć z tego, że jako duch, anioł...czymkolwiek dla mnie jest, jest przy mnie. Codziennie. Czuję tę obecność. Często nawet do Niego gadam.. O, czasami też puszczam głośno utwory, które kochał - wierzę, że ich słucgha. Może ktoś uzna, że mam nie po kolei w głowie. Może to prawda. Ale ja lubię mieć nie po kolei.. ;)

   I wiecie co..? Zazdroszczę innym, tym, którzy mają rodzeństwo. Mogą się z nim spotkać, zwyczajnie pogadać, pośmiać się, ponarzekać na to i owo.. I trafia mnie, gdy widzę, ile jest złych relacji między niektórymi ludźmi. Jak się na siebie gniewają, nie chcą się ze sobą spotykać, bo coś tam.. mają żal, bo coś...
 Na usta ciśnie się wyświechtane "Spieszmy się kochać ludzi...."


10 komentarzy:

  1. Wyświechtane, ale jakże znaczące, jakże trafne. I mi się ciśnie nieustannie, i dzisiaj także gdy stałam nad tym najnowszym grobem, zarzuconym jeszcze wiązankami z pogrzebu.
    Spieszymy się nieustannie, ale nie spieszymy się do tego, do czego powinniśmy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wspominasz brata Kasiu i piękną sentencja zakończyłaś posta
    .......

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, jak pieknie napisalas, wzruszylam sie niesamowicie, bo tez stracilismy bliska osobe, mojego meza siostre, ale dla mnie ona byla jak siostra i najlepsza przyjaciolka. Pamietajmy zawsze o tych naszych ukochanych, ktorych juz z nami nie ma i docenijamy sie wzajemnie, zeby nie bylo za pozno:) Serdecznosci:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wcale nie wyświechtane, choć przez tak wielu traktowane jak frazes. Rozumiem Cię - wcale nie ma nie po kolei. Też łapię się na tym, że czuję obecność młodego i oglądam ulubione bajki. W sklepie ręce automatycznie wyciągają się po dinozaury. Być może tak jesteśmy stworzeni, że istotę naszych relacji dostrzegamy dopiero wtedy gdy doświadczy nas los. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. A Ty wiesz, że On Ci pomaga z góry, że wyprasza dla ciebie łaski...tak jest, On już to może...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasi bliscy żyją w naszych wspomnieniach : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Smutno mi się zrobiło...ale pięknie napisane.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie to napisałaś:)trafiając w punkt:)i te usta umalowane dla niego:)cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne wspomnienia...tak to jest, że tęskni się za tym czego się nie ma. Niestety w codziennej pogoni zapominamy o tym co ważne a to wcale nie jest takie trudne...Życie jest piękne i trzeba się cieszyć każda chwilą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. rozumiem ciebie Kasiu, bo równiez straciłam starszego brata, i tak jak Ty juz go "przeżyłam".
    Życie jest tak krótkie nie należy się gniewać,kłócić,trzeba więcej Miłości i Przebaczenia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij