czwartek, 22 września 2016

Bardzo istotny Detal - klamki jak marzenie

   Kilka dni temu wreszcie udało mi się spotkać przy kawie z moją sąsiadką, która na co dzień mieszka w Londynie. Kiedyś już o niej pisałam, pamiętacie..? O tym, jak przykleiła się do mojego świeżo malowanego stołu ;)
Rzadko mamy okazję się spotkać, ale jak już zasiądziemy przy stole, gawędzimy zwykle do nocy. Pomimo różnicy wieku wiele nas łączy, szczególnie w kwestii preferowanego stylu w aranżacji wnętrz, dekoracji, czy podejścia do ogólnie pojętej potrzeby upiększania przestrzeni, w której żyjemy.
Podczas spotkania L. uświadomiła mi, czy może przypomniała, że nie jestem jednak taka sfiksowana, jak mi się wydawało ;) Zawsze uważałam, że trochę przesadzam z moim perfekcjonizmem, jeśli chodzi o sprawy związane z aranżacją mieszkania. Ale inaczej nie potrafię, po prostu. Nie uznaję półśrodków, a gdy coś robię, muszę osiągnąć w 100% pożądany efekt. Inaczej, zresztą podobnie jak L. - rany, nie jestem odosobniona!! - czuję wewnętrzny niepokój :)
   Kiedy docierają do mnie czasami sygnały, sugestie, że z czymś przesadzam.. zastanawiam się, czy faktycznie, czy po prostu osoby wydające takie opinie po prostu nie nadają na tych samych falach co ja. Dla mnie każdy szczegół we wnętrzu mojego domu, każdy detal, jest ważny. Każdy element stanowi o całości aranżacji. Kiedy rozmawiałam o tym z sąsiadką, powiedziała mi tak: „Wiesz, u mnie musi być idealnie. Przecież każdy detal ma znaczenie. Przy aranżacji wnętrza w danym stylu znaczenie ma nawet rodzaj kwiatka w doniczce!". NO TAK. Tak właśnie jest. Tak jak stwierdziła moja rozmówczyni, jeśli urządzamy mieszkanie w stylu PRL i chcemy, by okna wyglądały jak z tamtych lat, musimy ustawić na parapecie takie kwiaty, jakie bywały w domach w tamtych czasach. To takie logiczne ;)
Są osoby - których absolutnie nie neguję!! - które nie przywiązują zanadto wagi do tego, by wnętrza domu były idealne. Mają być po prostu funkcjonalne, przytulne, wygodne czy minimalistyczne. Ja chyba należę do innego typu ludzi. U mnie musi być efektownie, z polotem. Czasami zaśmiewam się, gdy coś planuję, aranżuję, bo żeby mnie coś całkowicie zadowoliło, musi mi coś „pyknąć” - tak jakby zapalała się w głowie lampka informująca, że tak, teraz jest Idealnie :) Chyba nie umiałabym żyć w przestrzeni, która urządzona jest nie po mojemu, nie do końca. I zawsze przykładam wagę do drobnych elementów urządzając, a tym razem remontując mieszkanie.

   Widzieliście już moje nowe drzwi. Zamawiając je prosiłam o skrzydła bez klamek. Postanowiłam, że te znajdę później. Bo klamki też musiały być idealnie dobrane. Nie przesadnie drogie, nie. Nie należę do osób, dla których wyznacznikiem jakości jest kwota za produkt. Zależało mi jednak na tym, by klamki zamówić u polskiego producenta. Wymarzyłam sobie takie ciężkie, stylizowane na stare i bogato (acz nie przesadnie) zdobione.
Kiedy przeglądałam oferty w internecie, znalazłam producenta, którego oferta sprawiła, że dostałam gęsiej skórki :)  Kiedy zaczęłam oglądać modele klamek, zachwycił mnie każdy, dosłownie każdy z nich. Ceny naprawdę przystępne, tak więc pozostało nie dać się zwariować (bo najchętniej wykupiłabym z pół sklepu) i wybrać najbardziej odpowiedni model. Wybrałam zdobiony, z prostą rączką. I na klucz.
Niewątpliwą zaletą klamek tego producenta jest to, że wszystkie oferowane produkty wykonywane są ręcznie i z litego mosiądzu. Cenię sobie jakość i trwałość, tak więc mam pewność, że zainwestowałam w coś, co posłuży mi przez lata.
Kiedy wybrałam model klamki, pozostało się zastanowić nad kolorem. Okazało się, że istnieje wiele możliwości wykończenia - w połysku, macie, z zaciemnionymi wgłębieniami.. Ja wybrałam kolor srebrny z ciemnym akcentem przy zdobieniach, żeby podkreślić piękny wzór. Klamki wykonano bardzo szybko. Kiedy rozpakowałam przesyłkę, byłam naprawdę zachwycona. Jak ja to lubię!! Taką jakość, takie eleganckie podejście do klienta. Jestem oczarowana!!!! :)

Oto moje klamki...












Podaję Wam od razu namiar do firmy, być może ktoś z Was się skusi. Ja szczerze polecam manufakturę i na pewno zostanę klientką na dłużej ;)
Adresy: www.artykuly-mosiadz.pl i www.koloroweklamki.pl. Firma istnieje od 1980 roku, tak więc ma prawie tyle lat co ja :)

   Powiem Wam, że to nie koniec rewelacji. Ta manufaktura produkuje też klamki, które maluje na tęczowe kolory. Gdy zobaczyłam tę kolekcję, oszalałam z zachwytu...!! :) Rany, jak pięknie muszą wyglądać klasyczne białe czy czarne drzwi z taką oprawą.. Nie wykluczam, że jeśli w przyszłości wymienię drzwi do pokoju i łazienki, kupię takie kolorowe klamki, bo są cudowne, zobaczcie sami..









   Moja Julka zapewne oszalałaby, gdybym jej wstawiła taką klamkę w kolorze purpurowym, albo czarnym.. Ach...rozmarzyłam się........ ;)

   Cieszy mnie, że często korzystacie z moich rad i że przydają się Wam moje opinie o różnych produktach. Osobiście też sobie cenię rady Wasze czy moich znajomych. Nie lubię kupować w ciemno. Lubię firmy sprawdzone, dobre i szanujące klienta. Ta z klamkami z mosiądzu do nich niewątpliwie należy.
Moje drzwi są już wykończone jak należy, co mnie strasznie cieszy, a do końca remontu już bliżej niż dalej ;)
Łazienkę odkładamy na listopad, bo jesteśmy zmęczeni bałaganem. Chcemy choć przez miesiąc pomieszkać w domu bez wszędobylskich pędzli, wiader i szmatek różnej maści..

   W kolejnych postach pokażę Wam nasz nowy, minimalistyczny balkon (minimalistyczny z musu, bo rośliny moje wymarły śmiercią naturalną, gdyż przez stos remontowych śmieci nie miałam do nich dostępu) i pokażę Wam zakamarki mojego ogrodu oraz pierwsze zmiany na budowlanym placu boju ;)

Do następnego razu!! :)


14 komentarzy:

  1. Pięknie pokazałaś urodę klamki, cudowny tekst. Dziękuję Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za wizytę :) Uściski ślę

      Usuń
  2. jaka piękna klamka, jestem po prostu zachwycona! :) namiary zapisuję i też na pewno skorzystam w przyszłości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się przydałam :) Ja też w przyszłości chcę te klamki, ładniejszych nie widziałam.. a pomysł z tęczowymi - bajka :)

      Usuń
  3. Ja również z tych, co kochają detale i dopracowują w każdym szczególe i detalu. Jest nas dużo, dużo więcej, ja myślę...
    Klamka nieprzyzwoicie piękna!
    Pozdrawiam serdecznie. Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu cieszę się, jeśli jest nas wiele :) Dzięki takim osobom jak Ty w świecie nie ma miejsca na bylejakość. Ja czasem wolę nie kupić nic, niż kupić byle-co. Często odkładam pieniądze, zbieram, żeby kupić coś pięknego, dobrej jakości, bo wyznaję zasadę, że lepiej mniej, a dobrze niż dużo i byle-jak ;) Buziaki Asiu!!

      Usuń
  4. Klamka jest wprost stworzona do Twoich drzwi.... przepiękna !!!!!
    Ja od kilku miesięcy bezskutecznie szukam czarnej klamki do drzwi wejściowych :( eleganckiej, dość prostej w formie.
    Nikt nie rozumie czemu przywiązuję wagę do takich detali ;)
    Na szczęście są takie osoby jak Ty, które doskonale mnie rozumieją :)
    Pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Kasiu, i to jak :)))) Mam nadzieję, że znajdziesz klamkę. Może napisz do tego mojego producenta i zapytaj, czy jest w stanie stworzyć coś specjalnie dla Ciebie..? Warto zapytać :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Ależ piękna ta klamka... drzwi zresztą też.. i zdjęcia również <3
    Pozdrawiam ciepło, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne wnętrza. Dopracowane.
    Ja jestem z tych praktycznych.... ostatnio się z córą śmiałam, że ja właściwie nigdy niczego nie przemeblowywałam, jeśli nie musiałam. A ona swój pokój (ma go od 5 lat) już chyba kilka razy. Ja umysł ścisły, a moje dziecko to artystka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja córcia ma podobnie. Ciągle by coś zmieniała. Niedługo i u niej zaczniemy remont, a ona już zaciera ręce, bo zażyczyła sobie...czarne ściany :) Czemu nie.. ;)

      Usuń
  7. Ja nie wiem, gdzie mam Ciebie wycałować za ten post. Z nieba mi z tymi namiarami spadłaś... niczym Anioł! Szukam i szukam właściwej klamki do moich odnowionych, drewnianych drzwi, nawet napiszę, że przez chwilę odpuściłam, bo ja też nie zadawalam się półśrodkami... dziękuję zatem! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))) Nastawiam policzek :) Pochwal się, jak już kupisz :))))

      Usuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij