poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Gest

   Niby zwyczajny gest. Niby nic. Ale w dniu takim jak dzisiejszy, gdy dzieje się tak dużo, a stres spowodowany brakiem czasu zaczyna mnie zjadać od środka, jest to takie cudne!!!!!!
Przed chwilą wyszłam z domu, a w drewnianym serduchu zdobiącym moje drzwi wejściowe znalazłam świeżutkiego szafirka. Czyja to sprawka...? OCZYWIŚCIE. Mojej kochanej sąsiadki:)))) Justynko, buzkiaki dla Ciebie, za umilenie mi tym drobnym gestem dzisiejszego jakże zabieganego dnia!!!! Wzrusza mnie to, że otaczam się tak wspaniałymi ludźmi:)

   Podziękowania przesyłam też Wam kochane. Za Wasze wsparcie. Za to, że jesteście.
W jednym z komentarzy czytelniczka Dora spytała, czy to, co robię, jest zaraźliwe:) Odpowiadam: Mam nadzieję!! ;) Ewa K. zaś stwierdziła, że mój blog uzależnia. Nie ona pierwsza zresztą;) Kocham to............!! :))

Dziewczyny, dzięki Wam łatwiej mi pokonywać trudności. Dziękuję Wam po stokroć, przesyłam mooooocne uściski!!!!!!!!!!!!!!!!!
:)))


23 komentarze:

  1. Pisz, pisz zawsze z przyjemnością do Ciebie zaglądam :) aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Ciebie z przyjemnością goszczę Agnieszko:))))) Pozdrawiam

      Usuń
  2. to jest właśnie piękne. małe gesty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj jak mi miło Kasieńko, od samego ranka poprawiłaś mi chumor tak miłymi słowami. Czuję się zaszczycona :-) . Miłego dnia życzę tobie i twoim czytelniczkom oraz dużo energii, zdrówka, wytrwałości i uśmiechu na najbliższe 2 tygodnie. Trzymaj się Kasiu i nie krępuj prosić o pomoc gdy tylko będziesz jej potrzebować. Sąsiadka z góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem kochana:)))) To ja Tobie dziękuję, że mogę na Ciebie liczyć :)))) Buziaki przesyłam!!

      Usuń
  4. Dobroć wraca Kasieńko. Takie gesty są najważniejsze, bo płyną głęboko z serduszka. Przytulam w tym ogromie pracy. Posyłam słoneczko do Głogowa (ma niedaleko) niech Cię wspiera w Twoim zabieganiu:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana:)))))) I wiesz, słoneczko doleciało, dzięki!!!!!

      Usuń
  5. Zazdroszczę sąsiadki ;-) Jak to dobrze mieć wokół siebie życzliwe osoby!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja bardzo to doceniam. Kiedyś od jednej sąsiadki pożyczyłam wałek - miała taką minę jakbym poprosiła ją o 1000zł... ;) Ja zawsze powtarzam: są ludzie i ludziska...;)

      Usuń
  6. Buzia się usmiecha, czytając Cię ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się uśmiecha szeroko na widok takich komentarzy:))))))))) Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  7. Witaj Kasiu, jak ja bym chciała mieć takie sąsiadki jak Ty!! W moim otoczeniu niestety same " pępki świata", co to widzą tylko czubek własnego nosa:(( oj, różne nieprzyjemności nas spotkały ze strony sąsiadów....no cóż.... Wypada jedynie uśmiechnąć się szeroko i iść dalej!
    Lubię Kasiu do Ciebie zaglądać, a jeszcze jak tak pięknie ptaszki tu śpiewają!!!Pozdrawiam ze słonecznej Gdyni- Hania :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Haniu....:))))) Strasznie mi miło!!!! :)
      Wiesz, jedna z moich ulubionych sąsiadek się wyprowadziła. Było mi smutno. Ale jakiś czas później poznałam bliżej inną sąsiadkę, którą zawsze mijałam z grzecznym "Dzień dobry" ;) Dziś popijamy razem kawkę, pożyczamy od siebie wałki, cukier etc. ..;) Lubię dobrych ludzi. Pomocnych, normalnych. J. jest świetna. Kiedy przeczytała na moim blogu, że nie zdążyłam w święta upiec ciasta (bo musiałam pilnie wyjechać), zaraz zapukała z talerzem ciacha. KOCHANA!! Może i Tobie się w końcu poszczęści Haniu, czego Ci z całego serca życzę:)))))

      Usuń
  8. Mała rzecz a cieszy:) To ważne w naszym zabieganym życiu....zatrzymać się z myślą i gestem w kierunku drugiego człowieka.Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, takie drobiazgi są niezwykle ważne i budujące...:) Pozdrawiam Cię ciepło!!

      Usuń
  9. I jak tu nie wierzyć, że dobro wraca :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. I jak tu nie wierzyć, że dobro wraca :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak, takie drobne gesty świadczące o czyjejś życzliwości bardzo cieszą.... niby drobny gest, a świadczy o czymś wielkim.... o sympati i pamięci :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja droga, życiem kieruje prosta zasada, dajesz, dostajesz, prędzej lub później ale zawsze, dobro powraca. Jesteś widocznie taką osobą, której chce się robić małe przyjemności bo potrafisz to docenić i dasz za to dwa razy czyż nie? :) Gdybyśmy wszyscy mieli taka wiedzę, nie byłoby mrukliwych sąsiadów, byłoby idyllicznie miło. Ale z kolei czy wtedy cieszyłby nas taki szafirek? Więc może ogłośmy dziś dzień miły dla "bliźniego", tak na próbę, może efekt nas zaskoczy? Ale się coś nawymądrzałam, sorry ale tak mnie naszło. Pozdrawiam Cię serdecznie Dora. I tylko zazdrościć Twoim sąsiadkom, że Cię mają! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaaardzo mi się podoba inicjatywa z dniem dobroci:)))) Ogłoszę w kolejnym poście może...? To dotrzemy do szerszego grona..:)
      PS.dzięki, kochana jesteś:)

      Usuń
  13. NASUWA MI SIE JEDNO STWIERDZENIE,MOZE A NAWET NAPEWNO,, DOBRY Z DOBRYM.A ZLY SAM.POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij