wtorek, 31 marca 2015

Przedświąteczne zabieganie

   Witajcie moi kochani!!
Strrrrrasznie jestem zabiegana. Mam chwilowo tyle spraw do załatwienia, że trudno mi to wszystko ogarnąć myślami...

Pracuję też nad sesją wielkanocno-stołową. Dziwnie jest tworzyć wiosenny nastrój w domu, gdy za oknem sypie śnieg..;) Cóż,,, mam nadzieję, że jednak do świąt pogoda się uspokoi.
Szykuję aranżację z piękną porcelaną (!!), która w tym roku gościć będzie na naszym stole. Jeszcze przed świętami ujrzycie efekt moich poczynań;)

   Zdradzę też, że już niedługo uraczę Was wiosennym konkursem, w którym będzie można wygrać bardo przyjemne nagrody:)))


   Ach, opowiem Wam jeszcze króciutką anegdotę:
Otóż mój mąż obchodził niedawno imieniny. Moja kochana mama kupiła mu prezent - formę do pieczenia babeczek. Nie, mój mąż nie piecze. Mój kochany mamcik kupił formę zięciowi, żebym JA piekła mu babeczki. Rozumiecie to................??? ;)))


Póki co wracam do pracy i załatwiania tysiąca spraw... ;)
Trzymajcie się ciepło i nie dajcie porwać wiatrowi!!
:)



12 komentarzy:

  1. Rzeczywiście uroczy prezent, ale w końcu upieczesz mu te babeczki?
    Pozdrawiam serdecznie.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Upiekę kochana... nie mam wyjścia. Wiesz, mój małżonek wie jak mnie podejść. Kiedy słyszę tekst typu: "robisz najpyszniejsze ciasto na świecie" to mimo tego, że wiem, że nie robię;) to i tak upiekę;)))
      Pozdrawiam Cię ciepło!!!!

      Usuń
  2. Przeurocza rodzinka zajęcza. Rozumiem świetnie Twoje zabieganie. Też ledwo dycham. Może dlatego z całkowitym niezrozumieniem przyjęłam anegdotkę. Może czas nauczyć męża. Jeśli zna się na żartach to zrób piękne słoiczki ze składnikami i cudnie napisanym przepisem :-). Może załapie aluzję :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny prezent :D Bardzo kreatywne podejście ;)
    Ta pogoda to taka rekompensata za Boże Narodzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo zgadza się. Gdy wstałam od razu zaczęłam nucić "Pada śnieg, pada śnieg..." Dziś u nas sypie, i to zdrowo. W zasadzie to nawet koszyczka nie będzie trzeba chyba przykrywać białą serwetką, bo święconkę i tak pokryje biały puch;))

      Usuń
  4. Takie są mamy........ i ciesz się Kasiu że Twoja mama lubi Twojego męża, to bardzo ważne
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj lubi lubi... :))) a ja się z tego oczywiście Bardzo cieszę:) Ściskam!!

      Usuń
  5. Super prezent, baaaardzo pomysłowy ;)))
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć. U mnie też dziś nasypało. A szkoda bo powinno być juz zielono i wesoło. :( Pozdrawiam Cie cieplutko i życzę miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj. Mama Twoja miała super pomysł. Jaka cudna rodzinka zajączków. Bardzo mi się podobają. Wszystko masz ślicznie urządzone.Jeśli znajdziesz chwilkę zapraszam Cię bardzo serdecznie do siebie http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/ pozdrawiam cieplutko choć za oknem śnieg Kaśka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij