środa, 9 kwietnia 2014

Było dębowo, jest biało...

   Witajcie środowo;)))
Tak jak obiecałam, dziś będzie o przemalowanym mebelku.
Już od jakiegoś czasu potrzebowałam jasnego tła do ekspozycji artykułów sklepowych. Musiałam więc wybrać mebelek, któremu będzie ładnie w bieli i którego nie będzie aż tak bardzo żal malować..;))
Sekretarza na biało malować nie chciałam, bo to dość często używany mebel. Kredensu nawet bym nie śmiała... bo to bardzo stary antyk. Pozostał mi słupek, który widzicie na zdjęciu.
Kilka dni temu zabrałam się za malowanie. Przy okazji zmieniłam uchwyty, które w moim mniemaniu do najwygodniejszych nie należały.  A jako że ze mnie prawdziwy przewrotowiec i specjalista od niestandardowych rozwiązań, zamontowałam w mebelku dwa rodzaje gałek;))
Szafkę pomalowałam bez przetarć, nie chcąc efektem postarzania jeszcze bardziej zwęzić jej optycznie.
Wyszło całkiem nieźle. Teraz jeszcze muszę jakoś fajnie zaaranżować jej wnętrze...











   Do moich wiernych czytelniczek: spokojnie, nie przemaluję całego domu na biało;)) Nie byłabym sobą. Wiem, że wiele z Was nie przepada za całkowicie białymi wnętrzami. Ja..lubię... ale u kogoś:)) Sama bym tak nie mogła. Tak więc myślę, że kiedyś jeszcze coś pomaluję...tak do kompletu, lecz to już będzie wszystko. Reszta pozostanie drewniana;))

   
   Obecnie oczekuję na zamówienie balkonowe.
Kilka dni temu kupiliśmy ławkę ze skrzynią na balkon.
Ławka metalowa znanej i popularnej firmy się kompletnie nie sprawdziła (poza wyglądem nie miała zalet). Krzesełka mam dwa, a więc brakowało trzeciego siedziska. Pomyślałam o takiej ławce cmentarnej.. Nie śmiejcie się..!! ;)  Chodziło mi o to, by miała schowek na narzędzia i była dość mała. Znalazłam, na całe moje szczęście, nie cmentarną, u jednego z producentów elementów ogrodowych. Zamówiłam i wyczekuję. Mam nadzieję, że będzie solidna.
Ławkę będę musiała pomalować. Nie wiem jeszcze jak... ale pomysł na pewno przyjdzie;)) 

   Uciekam do pracy.
Po chorobowych dwóch tygodniach mam spore zaległości. Teraz maluję muzyczne pisanki dla mojej mega muzycznie uzdolnionej, pięknej, rudowłosej koleżanki;)))

Miłego dnia kochani!!!!
;))

45 komentarzy:

  1. Biel zmieniła ten mebel niesamowicie! Jak dla mnie w bieli prezentuje się pięknie! A uchwyty też fajniejsze. I pewnie jaśniejszy i większy pokój zaraz się zrobił.To była dobra metamorfoza na 6 z plusem. Miłej pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lawendo, pokój faktycznie stał się lżejszy i jaśniejszy;)) Dzięki wielkie, buziolki!!

      Usuń
  2. cudna metamorfoza! z resztą bardzo ładny mebelek, a teraz nabrał lekkości i świeżości :)
    Pozdrawiam, Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Basiu:))) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Ślicznie wyszła ta szafka, mogę spytać jakiej farby Pani użyła do pomalowania i gdzie można znaleźć takie śliczne gałki. Ta skrzynia jest magiczna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pomalowania użyłam zwykłej farby akrylowej. A gałeczki będzie można niedługo kupić w moim sklepie. No, chyba że trzeb już ściągnąć na zamówienie, to wystarczy wysłać mi maila:)) Pozdrawiam serdecznie!!

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź ;)

      Usuń
  4. Słupek wyszedł pięknie po przemalowaniu !!! Zachwycająco !!! Kasiu, ciekawa jestem co to są te muzyczne pisanki ? Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Uleńko!! A muzyczne pisanki to jajeczka w decoupage'u, bo miały być niedrogie. Będą w kolorystyce beżowo-czarno-białej. Pokażę jak skończę oczywiście, ściskam:))))

      Usuń
  5. Maniaczką bieli nie jestem, ale w tej odsłonie słupek wygląda wspaniale- jakoś tak dostojniej:) Zazdroszczę Ci go troszeczkę- biały czy nie, to wspaniały mebel, przydałby mi się taki:) Z tą inna gałką to chyba stolnica?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... być może i stolnica... choć na stolnicę ciut za mała deska. Wiesz, jak zamawiałam tę szafkę, prosiłam o trzy szuflady. Jednak osoba przyjmująca zamówienie nie pomyślała o jednej rzeczy - jestem tycia i ta decha jest jak dla mnie za wysoko, nawet jeśli miałaby służyć jedynie jako stolik pod filiżankę z kawą... Dlatego deska pełni rolę tylko i wyłącznie dekoracyjną;))

      Usuń
  6. No całe szczęście, że nie przemalujesz wszystkiego, ale biała witrynka jest ok:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hheheheh;)) spokojnie, całkowite wybielenie mi nie grozi;)) Ściskam!!

      Usuń
  7. niby ta sama szafka... a po pomalowaniu całkiem inna :o) w białej szacie duża bardziej mi się podoba :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alula, bałam się bardzo ją malować, bo w drewnie mi się podobała. Teraz jednak podoba mi się jeszcze bardziej;)) Miłego dnia kochana!!

      Usuń
  8. Bardzo udana metamorfoza, nadała lekkości pomieszczeniu. Super!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj Kasiu:)No rewelacja ...cudo metamorfoza....regał teraz jest taki lekki,jasny...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie wygląda taki biały mebelek ale jak wspomniałaś ja też jestem zwolenniczką bieli u kogoś. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego Alu to jeden z nielicznych jasnych mebli w moim domu;))) Buziaki ślę..

      Usuń
  11. Cudnie wyszło:). mebelek nabrał delikatności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Cieszę się, że Ci się podoba:))) Miłego wieczorku życzę!!!

      Usuń
  12. Bardzo spodobał mi się biały mebelek:) Teraz wygląda ślicznie, mówię tak bo sama marzę o takim białym mebelku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) więc kochana, pędzel w dłoń i do dzieła;)) Buziaki!!

      Usuń
  13. witam od dawna obserwuje pani blog i jestem zachwycona pani pracami moj dom raczej wyglada jak sklep z antykami poprostu kocham starocie w mojej sporej kolekcji znajduja sie stara porcelana lampy swieczniki a co do mebelka jest boski ale osobiscie lubie ciemne meble pozdrawiam anita woj pomorskie napewno sie jeszcze odezwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Pani Anito:)) Kocham takie domy, jak Pani - pełne drewnianych mebli i antycznych dodatków. Osobiście też wolę drewno w naturalnej postaci, czasem jednak muszę się nagiąć i dostosować do panujących trendów... co nie zmienia faktu, że i tak został zrobiony po mojemu;)
      Miło mi Panią poznać, zapraszam ponownie:))) Pozdrawiam serdecznie!!

      Usuń
  14. Kasiu, pieknie beda wygladac te sklepowe nowosci na tle bialego mebelka.
    Swietna robota;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, Kasiula:) Jeszcze nie miałam okazji aranżować i fotografować, bo za oknem zbyt ponuro..;)) Buziaki dla Was kochani!!

      Usuń
  15. Kasiu,wg mnie szafeczka wygląda teraz lepiej ale ja uwielbiam biale meble więc mało obiektywna jestem..Dobrze,że ją pomalowałaś ..
    Bużka

    OdpowiedzUsuń
  16. Szafka wyszła piękna:) Dobrze jednak, że nie przemalowywujesz wszystkiego na biało, ostatnio zauważyłam taką tendencję... Ja również lubię biały, bo jest fajną bazą do wystroju, ale nie ma to jak kolor drzewa. Zapraszam do siebie, będzie mi miło http://murawskaagata2.blogspot.com/ Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko dziękuję:)) Kochana, jak ja Ci zazdroszczę tego suszenia firanek na własnym osobistym podwórku!! Też tak chcę... Pięknie u Ciebie.
      Co do przemalowywania wszystkiego... Mieszkać w takim domu bym nie mogła. Ja muszę mieć ciepło, przytulnie, wsiowo, kolorowo;) Jeśli w przyszłości dane mi będzie urządzać własny domek, będzie na pewno jasny, ale nie zabraknie w nim drzewa. Drzewo daje niesamowite ciepło. I nawet stuletnie dobrze wygląda...
      Kochana Agatko, całkowite zabielenie mi nie grozi:))) Buziaki!!

      Usuń
    2. Dziękuję i zapraszam częściej, ja z pewnością będę stałą Twoją obserwatorką:))) Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Bardzo udana przeróbka , ja też należę do miłośników naturalnego drewna ale na białym tle towar będzie się na pewno lepiej prezentował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie Ewo, białe tło lepiej eksponuje przedmioty. I nie ma co ukrywać, w naszym pokoju nieco pojaśniało;) Żeby jeszcze tylko słońce wyszło... u Was świeci..? ;))

      Usuń
  18. Witam, bardzo podoba mi się szafka po przemalowaniu. Mam prośbę: czy mogłaby pani zdradzić jakiej farby pani użyła? Sama przymierzam się do malowania stolika nocnego ale ciągle nie mogę zdecydować się na rodzaj farby. Nie mam w tej kwestii żadnego doświadczenia i dlatego będę wdzięczna za informacje i praktyczne rady.
    Pozdrawiam serdecznie
    Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Marysiu, użyłam białej farby akrylowej. Dla lepszego efektu można użyć lateksowej, nie będzie trzeba lakierować (pod warunkiem oczywiście, że powierzchnia przed malowaniem zostanie dobrze zmatowiona i oczyszczona).
      Pozdrawiam serdecznie:)))

      Usuń
  19. It looks lovely, Kasia! I know it must have been difficult to make the decision to paint it, but it is a very nice change. Wishing you a lovely weekend. A hug xo Karen

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję kochana!! Fajnie, że Ci się podoba:)) Ślę buuuuziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow that was odd. I just wrote an very long comment but
    after I clicked submit my comment didn't show up. Grrrr...
    well I'm not writing all that over again. Anyhow, just wanted to say superb blog!


    Also visit my weblog modern bathroom sinks

    OdpowiedzUsuń
  22. Och, jak dobrze, że nie kredens... a temu mebelkowi bardzo do twarzy w bieli :) Piszesz, że ławeczka się nie sprawdziła, domyślam się, że nie nadaje się na dłuższe posiedzenie, coby odcisków się nie nabawić tu i ówdzie ;) A ja mam taką ogromną ochotę na metalowe krzesełka... no to jeszcze przemyślę ten zakup :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mogę Ci doradzić... Nie wiem jaką kwotę możesz przeznaczyć na krzesełka, ale powiem tak: jeśli miałabym drugi raz kupować, nie kupiłabym już tych, które mam. Moje są popularnej firmy, były nie tanie, bo sztuka kosztowała mnie 240zł.. a poza wyglądem nie ujmują niczym. Są średnio wygodne (ja obkładam je poduchami) i bardzo słabe.. Mój szwagier ostatnio usiadł, oparł się i złamał mi oparcie;)) Musiałam spawać... Gdybym miała dzisiejszy rozum, zamówiłabym u metaloplastyka. Pewnie sztuka kosztowałaby porównywalnie. A jakość.. cóż... Kute na pewno nie zardzewieje (moje rdzewieją) i będzie na lata. A gdybym chciała ładne i na krótko, kupiłabym w markecie budowlanym za małe pieniądze;)) Pozdrawiam Cię serdecznie!!

      Usuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij