niedziela, 2 marca 2014

Renowacja krzesła i o wyjątkowym gościu

   Witajcie ;)
Dziękuję za wizyty, Wasze komentarze:) Strasznie się cieszę, że lubicie mnie czytać;)))
Ja spędzacie tę niedzielę? My standardowo... Radek gra z Julką w gry planszowe, ja krzątam się po kuchni tudzież maluję, ale...tak raczej dla rozluźnienia. Później wybieramy się na rowerki, bo pogoda nas gorliwie do tego namawia;)

   Dziś krótki pstryk tego, co malowałam. To była prawdziwa "krzesłowa masakra". Szlifowanie trwało dość długo, ale myślę, że było warto... :))

Życzę Wam miłej niedzieli!!






















 Zobaczcie, kto nas któregoś pięknego dnia odwiedził...;)))








*Przypominam o promocji w sklepie, to już ostatnia chwila... ;)






Kasia q

44 komentarze:

  1. krzesło wyszło przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Krzesło wygląda PIĘKNIE !!!!! widać że musiałaś trochę czasu poświęcić na doczyszczenie go;-))) U nas dzisiaj pochmurnie, ale czuje się wiosnę w powietrzu.
    Całuski
    Dana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu dziękuję za wizytę, życzę słońca!!

      Usuń
  3. Znaczy że wiosna blisko!
    krzesełko zrobiłaś cudne
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie przyozdobiłaś krzesełko - widać, że było dużo pracy, ale efekt końcowy wyszedł pięknie. Super wyszło zdjęcie zrobione przez serduszko - pozdrawiam i miłej niedzieli życzę

    OdpowiedzUsuń
  5. krzesło przeszło niesamowitą metamorfozę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No masakra ... ale to co Ty z niej zrobiłaś to prawdzie czary :) Krzesełko jest teraz prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehheh;)) dobrze to określiłaś. Miłego wieczoru!!

      Usuń
  7. Wyglądało faktycznie jak na straty a wyszło pięknie:))
    Miłej niedzieli:))

    OdpowiedzUsuń
  8. super!!! Zuzana B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zuzanno:)) i witam serdecznie..

      Usuń
  9. No warto bylo, krzeselko wyglada pieknie:) U nas dzisiaj zawody na basenie, takze zaraz jedziemy , a tak wogole to caly cza bardz zimnoi snieznie, takze zazdroszcze Wam wypadu na rowerki, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kami, kochana moja... czy Ty przebywasz obecnie w innym kraju..? :)) Jaki śnieg, jakie zimno?! Dziś po południu było ponad 15 stopni:) Dzisiaj z mężem żartowaliśmy, że na pytania wychowawczyni typu: "jak spędziłeś/-aś ferie?" dzieci będą odpowiadały: "jeździłem na rolkach", " jeździłam na rowerze", " spacerowaliśmy po lesie"...hehheheh..zupełnie jak w wakacje..ale dziwnie;)) Dobrze, że chociaż u Was dzieciuszki poszalały w śniegu... Mam nadzieję, że zawody udane, ściskam!! :)

      Usuń
  10. Przepiękne rzeczy tu robisz :) Powodzenia na dalszej artystycznej drodze, będę śledzić nowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:) Dziękuję Ci bardzo za słowa uznania:)) i zapraszam ponownie, pozdrawiam!!

      Usuń
  11. Witaj Kasiu :)A u mnie niedziela jako tako...cała nasza czwórka przeziębiona...dzieciaczki się bawią...a my gawędzimy.Krzesło cudne po metamorfozie świetne...a gość uroczy :)Pozdrawiam Agata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, dużo zdrówka!! To straszne chorować na przełomie wiosny i zimy... Jeśli o mnie chodzi, co roku, gdy już zrobi się ciepło i panienki wskakują w piękne ciuszki z wiosennych kolekcji, ja chodzę zakatarzona i zakaszlana... snuję się jak cień i czekam, aż minie, bym też mogła cieszyć się piękną pogodą.. Kuruj się, buziaki dla czerwonych nochali!! ;)))

      Usuń
  12. Kocham te nasze góralskie krzesła! Jak robiłam 4 lata temu remont w kuchni to szukałam po znajomych takich krzeseł do pobielenia. Niestety wszyscy jakoś je już powyrzucali i stanęło na dwóch stołkach z IKEA :-(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, złośliwość rzeczy martwych i "złośliwość sytuacyjna" ;) Zwykle tak bywa, że gdy coś jest potrzebne, to tego zwyczajnie nie ma. Ja tak mam, gdy robię zakupy "ciuchowe". Gdy wejdę do sklepu, znajdę coś extra i nie kupię od razu, to jest pewne, że gdy po to później wrócę, tej rzeczy już nie będzie. Tak jest ZAWSZE, ale i tak się ciągle nabieram... ;)) Kiedyś znajdziesz krzesełka, zobaczysz. Musisz cierpliwie poczekać;)

      Usuń
  13. Witam i nie żegnam :). Cieszę się, że Cię odkryłam, bo jesteś baaardzo inspirująca. Popieram Twoje działania w 100%. Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, bardzo serdecznie!! Ściskam:))

      Usuń
  14. Warto było szlifować, bo efekt końcowy piękny!
    U mnie motylek mieszkał przez połowę stycznia, nawet mu post poświęciłam :)))
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:) Pozdrawiam wiosennie!!

      Usuń
  15. Kasiu krzesełko wyszło Ci słodko, pięknie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak myślałam, że krzesełko będzie w bieli. Jest bardzo ładne :) A gość rzeczywiście niezwykły !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu, to, że w bieli, to u mnie zjawisko dość nietypowe;) bo dotychczas bieli raczej unikałam, ale nie wyobrażałam sobie innego tła dla wianuszka z lawendy:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Piękne, cudowne, wspaniałe... po prostu aż nie wiem jak opisać to krzesło... rewelacja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Krzesło wygląda teraz rewelacyjnie...musiałaś się przy nim napracować...
    U nas tez wiosennie...
    Ja nie biegałam ostatnio ,bo chyba cos mi się nadwyrężyło w stopie i bolało jak diabli...smarowałam i na razie jest dobrze...myslę,że jutro już wyruszę..Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana:) Kuruj się i dozuj wysiłek z umiarem. Mnie bieganie przychodzi już coraz łatwiej i pokonuję coraz większe dystanse...i - huraaaa!! - WRESZCIE nie dyszę jak babinka wchodząc na swoje pięterko;))) Buziole!!

      Usuń
  19. No proszę, znowu wyczarowałaś CUDO z czegoś, co większość zjadaczy chleba wyniosłaby na śmietnik. Pewnie stołek robił za drabinkę przy malowaniu ścian :))) Jeżeli chodzi o pogodę, to boję się, że jeszcze zima może nas zaskoczyć. Pozdrawiam Iwona P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Iwonko, też pomyślałam od razu, że krzesło było drabiną;)
      Oby zimy już nie było. Dziś tak powiało chłodem... Mam jednak nadzieję, że to tylko chwilowe. Trzymaj się ciepło!!

      Usuń
  20. Musze przyznać, że renowacja krzesła wyszła Ci fantastycznie :) Z pewnością było warto :) Dużo czasu Ci zajęła całość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo. Praca zwykle idzie etapami, więc trwało to kilka dni. Pozdrawiam serdecznie!!

      Usuń
  21. Renowacja udała się wyśmienicie. Piękne romantyczne krzesełko. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij