piątek, 30 sierpnia 2013

Schyłek lata...

     Zbliża się moja ukochana pora roku. Pora mgieł, zapachu palonych liści, wszechobecnych złocieni, ciepłych kocyków i palenia świeczek...
Powoli przygotowuję balkon. Przesadzam kwiaty, robię porządki (kot pomógł mi pozbyć się jednej z doniczek, najwyraźniej nie pasowała do pozostałych;) ), zmieniam kolorystykę. Lada chwila posadzę więcej wrzośców, które uwielbiam..

   Wczorajszy wieczór upłynął mi strasznie fajnie na sabacie czarownic, czyli spotkaniu ze szkolnymi psiapsiółkami;) /Gosiu, Anitko - na pewno to powtórzymy, i obiecuję znów upichcić karpatkę;))

















 PS. Witam serdecznie nowych obserwatorów:))
Przesyłam jesienne buziaki!!

środa, 28 sierpnia 2013

Babczyńskim okiem czyli relacji bolesławieckiej część trzecia i ostatnia

   Tym razem coś dla Was, kochane Baby:)

Od ilości i różnorodności stoisk z biżuterią autorską aż oko bolało.. Przedstawiam Wam mały wycinek, jednocześnie Dziękuję osobom, które pozwoliły mi na zrobienie zdjęć:)









 








Ja sama zdecydowałam się na rękodzieło Natalii. Tworzy wspaniałe naszyjniki łącząc ceramikę z lnem. Podaję namiar: http://brendy108.wix.com/art




Mam nadzieję, że sprostałam zadaniu i nacieszyłam Wasze babeczkowe oczęta:)
Uciekam do pędzla, ściskam mocno!!



wtorek, 27 sierpnia 2013

Co głupi nie usłyszy... ;)

   Rozmawiam z mężem przez telefon. Wraca z pracy. Oto nasza rozmowa:

R: -  jak tam Julka?
Ja: - a dobrze, była na podwórku, bawiła się z dziewczynami
 R: - a długo była?
Ja: - długo, tylko wpadła na zupę (On słyszy: spadła na dupę)
 R: - co?
Ja: - wpadła na zupę! (on znów słyszy: spadła na dupę)
 R: - a z czego?
Ja: - z pomidorów!
 R: - jak z pomidorów?!

;) ot, przykład poważnej rozmowy dwojga poważnych rodziców :D

Kochani, jutro kolejna część relacji. Tak, mam jeszcze coś w zanadrzu:)
Informuję też o niższych cenach w moim sklepie   z okazji końca lata (zapraszam szczególnie do zakupu świeczników w atrakcyjnych cenach). I przypominam o Candy:)
Do następnego!!

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Relacji bolesławieckiej część druga

  Tym razem więcej ulic i staroci. Zapraszam na fotorelację z krótkim opisem... ;)

* targi staroci obecne w prawie każdej uliczce




 * w takich gemelach baaardzo lubię grzebać;)


* stoiska z ceramiką








* moja wymarzona figura


















* zdjęć z parady glinoludów mam tylko kilka, bom mała i nie wszystko udało się uchwycić w kadrze, za to po paradzie ja paradowałam z aparatem prosząc swoich, by krzyczeli, gdy kogoś dostrzegą..tak więc obfotografowałam tych, co się jeszcze nie zdążyli umyć;))




* to małe gliniane słoneczko było wprost cudniste!! :) dziękujemy za możliwość zrobienia zdjęcia


* a tutaj już lepienie garnków z gliny - atrakcja dla najmłodszych






 Mam nadzieję, że relacja, podobnie jak poprzednia, zaspokoi Waszą ciekawość:)
Dziękuję za Wasze komentarze, ściskam Was mocniuteńko!!




niedziela, 25 sierpnia 2013

Relacja z bolesławieckiego święta ceramiki cz.1 ( ceramika, rzeźby, zdobinki i czapy )

   Witajcie.
Ależ było cudnie!!
Wspaniała impreza.. mnóstwo zakamarków przepełnionych sztuką użytkową, antykami, biżuterią...ach! Sam klimat miejsca wspaniały, mnóstwo ciekawych ludzi, artystów. Uwielbiam takie miejsca, uwielbiam patrzeć na oryginalnych ludzi, poznawać nowe smaki, kształty, podziwiam pomysły...
A parada Glinoludów...rany, świetna!! Widziałam pierwszy raz i już wiem, że będę chciała widzieć za rok. Wędrujący w rytm dudniących bębnów przebierańcy z gliny..to robi wrażenie:))































 









Organizatorzy zapewnili wspaniałe atrakcje dla najmłodszych. Maluchy mogły m.in. samodzielnie lepić garnki z gliny, bądź przyozdobić swoje ciałko w tzw. (!!) Zdobinki :))






Na koniec dzisiejszej relacji o czapkach, które znalazłam na jednym ze stoisk. Formy okryć głowy i biżuterii bardzo fantazyjne, czyli znów to, co lubię:) Takie fantastyczne czapy wykonuje Pani Barbara Staroń




W następnym poście ciąg dalszy relacji...
Ściskam niedzielnie!!



Udostępnij