poniedziałek, 7 października 2013

Post z muzycznym przymrużeniem oka

   Nie mogę dziś z niczym nadążyć.
Przed południem musiałam zrobić szybkie zakupy, bo córcia potrzebowała kilku rzeczy na koło plastyczne. Wybiegłam z domu w takim pośpiechu, że dopiero na dworze zorientowałam się, że bardzo cienko się ubrałam..Całe szczęście, że jest dziś ciepło.. ;)

   Dni upływają mi na realizacji kolejnego zamówienia. Maluję, palę namiętnie Yankee Candles, maluję, gotuję, maluję, sprzątam, maluję...

Słucham ostatnio dość często "Ciszy" Bednarka. Lubicie ten utwór..? Mnie porywa melodia i nucę bez przerwy.. Tak, nucę, nie śpiewam...bo śpiewać to ja nie potrafię. Kiedy pracowałam w gimnazjum, dzieciaki często prosiły mnie o grę na gitarze i śpiewanie. Zagrać..zagrałam. Ale nie śpiewam. Wiecie.. gdybym mogła porównać...dla mnie śpiewanie to jak samotne wystąpienie na trybunie podczas igrzysk olimpijskich;) Bez skrępowania poprowadzę wykład, świetnie sobie poradzę z przemówieniem, prowadzeniem szkolenia dla dużej grupy ludzi. Ale NIE zaśpiewam:))

Słucham też częściej Sade. Jakoś tak mi pasuje do jesiennej aury. Lubię dobrą muzykę, wzrusza mnie balet i nierzadko taniec współczesny. Chciałabym Wam coś polecić. Jeśli jeszcze nie widzieliście, obejrzyjcie TEN taniec, za każdym razem gdy go oglądam, mam dreszcze, uwielbiam...


Przy okazji tematu muzycznego, zapraszam Was ponownie do wspominek;)
Pochwalcie się kochane, czego słuchałyście jako nastolatki?




 

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam taniec,kocham you can dance ,podziwiam tancerzy,mam dreszcze jak taniec mnie ujmuje:)))słucham dużo różnej muzyki,dziś właśnie słuchałam sobie piosenki w teledysku do książki Kasi Michalak-Poczekajka i Grubsona(w aucie córki),bardzo lubię Bednarka,a moja młodość to Deep Purple,Led Zeppelin,ale też Budka Suflera i Dwa +Jeden:)))tak myślę,kto jeszcze i tak trudno wybrać,bardzo dużo muzyki w moim życiu:)))miałam taki moment że namiętnie słuchałam Vivaldiego,Bacha.Generalnie muzyka mi nie przeszkadza:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu, mnie w duszy graja lata 80te;)
    I spiewam czesto, nawet z gitara:)Lubie:)
    Yankee candles-bawelniane, w deszczowe dni-otulaja:)
    Goraco pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Z czasów wczesnej " nastolatkości" to najbardziej pamiętam muzykę z Dirty Dancing , Whitney Houston i New kids on the Block , potem była faza Dżem i Hey , Metallica itp. Teraz to przede wszystkim muzyka poważna, filmowa i Frank Sinatra ( w którym jestem szaleńczo zakochana ) i w ogóle dużo spokojniej . Wielki sentyment mam nadal do Nosowskiej i Dżemu . Zauroczyła mnie również Ania Dąbrowska , bo to zdolna baba !
    Pozdrawiam Cię Kasiu i fajnie , że poruszyłaś ten temat . Ale mnie na wspominki wzięło :) , a ponieważ jesteśmy w tym samym wieku to ciekawe czy miałaś podobnie jak ja ?

    OdpowiedzUsuń
  4. A moja "młodość" to Grechuta, po stokroć Grechuta:) http://www.youtube.com/watch?v=Gaj1OHYxP3I
    Ps. A jeśli mowa Kasiu o Sade . . . uwielbiam, kocham LOVERS ROCK !!! Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta piosenka Bednarka jest super, też ją nucę :)
    A w młodości...no cóż byłam zakochana w Limahlu :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Muzyka mojej młodości (tej nastoletniej) to lata 80-te, czyli Perfect, Maanam, Ciechowski, Budka Suflera, Dżem, Eurythmics i równolegle od wtedy do teraz niezrównany Marek Grechuta. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. ha... stare dobre czasy... zazwyczaj słuchałam muzyki zagranicznej... za dużo by wymieniać ale... rock

    OdpowiedzUsuń
  8. :) miło tak powspominać, prawda..? Olu, ja z polskich namiętnie słuchałam Lipnickiej, lubiłam też Bartosiewicz. Rock..to chyba nie dla mnie, jakoś tak nigdy nie szalałam na jego punkcie..a może po prostu nie trafiłam na "swojego" wykonawcę..
    ściskam Was mocno!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij