środa, 7 sierpnia 2013

Bez

   Mąż mój stał się mistrzem w robieniu bezów. Ja bardzo polubiłam ich połączenie z niesłodzonym kremem z mascarpone i śmietanki...


W niedzielę przesadzałam kwiaty. Musiałam pozbyć się hortensji, którą ścięłam do ususzenia. Resztki posadzimy na działce, może za rok odbije..
Co do hortensji. Rozbawił mnie opis na karneciku załączonym do rośliny. Napisano tam o sposobie pielęgnacji, najlepszym nasłonecznieniu, a na końcu znalazłam często powtarzające się zabezpieczenie "producenta"  - "nie należy jej spożywać". No dobrze, przecież każdy przeciętny rozsądny człek to wie. Według mnie przestrogę źle sformułowano. Zdecydowanie powinna brzmieć: "KOTOM NIE NALEŻY SPOŻYWAĆ". Mnie by do głowy nie przyszło, by skubnąć kwiatka, Tośce natomiast przyszło to do głowy prędziuchno. Potworny kot!!
;)



  Dziś już nieco chłodniej. Wspaniale. Mogę oddychać...
Życzę Wam pozytywnej energii !!


11 komentarzy:

  1. popatrz,facet i potrafi,a ja borykam się z bezami sto lat i jeszcze mi się nie udały:))zazdroszczę:))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. a u nas skwar nie do wytrzymania... :( hortensje i cała reszta mdleje z upału...pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Aj że mój ślubny deserów nie przyrządza :) Z tym napisem na etykiecie to kiedys podpytalam i chodzi o to że tak jak lipa, czarny bez, lawenda, nagietek czy jarzębina są jadalne bo można z nich przyrządzać różnorakie przetworska tak te kwiatki się do niczego nie nadają oprócz dekoracji :)Rozsiadam się u ciebie i częstuje tymi słodkościami

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja... wczoraj upiekłam iście czekoladowy murzynek...
    piękna hortensja i donica też !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmmm...ok, czuję się poczęstowana:))

      Usuń
  5. To dlatego , że niektóre kwiaty można jeść, bratki, nagietki itp. Hortensje piękne, moje w tym roku niestety nie zakwitły ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pycha, zjadłabym te beziki :) U mnie nadal nie ma czym oddychać :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Bezę uwielbiam tak jak hortensje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ mi narobiłaś smaka po nocy tymi bezami :)))U mnie wszystko żerne są kózki - nawet po wchłonięciu konwalii żyją dalej :)
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij