wtorek, 18 czerwca 2013

Druga strona balkonu

   :)
   Balkon ogarnięty. Wczoraj walczyłam dzielnie do samego wieczora. Tu informacja dla czytelników z Głogowa i okolic - Będzie lał deszcz. Bo posprzątałam.
Do robienia porządków zmusiła mnie sytuacja - kot w locie stłukł donicę..

   Pokazywałam już jedną stronę balkonu, a to jego dalsza część. Ustawiłam na niej stolik i okrągły stół z krzesłami. Krzesła - tak jak lubię - każde z innej parafii;)
   Wcześniej w miejscu stolika stała drewniana ławeczka. Niestety, pomysł nie trafiony..Deszcz zalał ją doszczętnie i zaczęła niszczeć. Tak więc na razie (mąż zapewnia, że CHWILOWO) jest o tak:














A to, co widzicie poniżej, to kamienne, to nie jakaś tam żadna amfora czy inna waza. To Punkt Widokowy Dla Kota. Można liczyć przejeżdżające w dali samochody, obserwować wredne gołębie bądź podziwiać kocich facetów...




Wszystkiego dobrego!!
;)


17 komentarzy:

  1. Balkon z klimatem. Bardzo mi się podoba. Mruczuś jak mój, lubi pokonywać przeszkody.Gdy tylko ma możliwość wyjścia na balkon, zaraz daje susa na dół i już jest w ogrodzie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, moja paskuda zapewne też by skoczyła gdyby mogła...tyle że..leciałaby nieco dłużej niż Twoja;)
      Dziękuję za wizytę

      Usuń
  2. jestem w ostrej fazie balkonowej i każdy post o balkonie to kolejny gram inspiracji w tworzeniu mojego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci ziółka, to naprawdę świetna sprawa!!
      Miłych kreatywno-balkonatywnych prac;))

      Usuń
    2. Tylko jak te ziółka wyhodować bo te wysiane wcale nie wschodzą a kupione zamierają...

      Usuń
  3. Jak ci mężowie nas znają! Niesamowite. Mój, to już nic nie mówi, tylko patrzy i po wzroku i minie jego, wiem, co chce powiedziec, więc kładę palec na ustach i mówię sama do niego: "ciii...nic nie mów". Twój balkon wygląda świetnie. Taka w sumie niewielka powierzchnia, a tyle fajnych mebelków zmieściłaś i przytulnie jest. Napracowałaś się kobitko:-) Kot mnie rozzbraja tą minką niewiniątka;-) Pozdrowienia i uściski:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe no tak, zacytuję tygryska z Kubusia Puchatka: To niewiniątko nie jest takim niewiniątkiem na jakie wygląda!!
      :) buziole..

      Usuń
  4. Bardzo przyjemny kącik wypoczynkowy! punkt widokowy dla kota fantastyczny;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. punkt widokowy cudny heheh ... balkonik super sie prezentuje pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  6. Balkon bardzo klimatyczny tylko kota żal bo może spaść jak skoczy w pogoni za ptakiem zy owadem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny balkon- od razu pomyślałam gdzi by tu na moim postawić stolik ale chyba nie da się :(Kot tez zachwyca urodą:)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudny ten Twój balkon !!!!!!!!!! nie tylko z dołu :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie boisz się o kota ?????
    ja mam siatkę do samego sufitu :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm..wiesz, boję się, ale w tym roku już siatki po całości nie pociągnę. Póki co pilnujemy, jak dziecko:)
      Dziękuję za wizytę i miłe słowa:)
      Miłego dnia!!

      Usuń
  10. Witaj Kasiu.
    Szkoda,że tak rzadko przechadzam się Starówką.
    Jak się wybiorę,muszę nieco zadzierać głowę, może uda mi się wypatrzeć Twój piękny balkon...
    Pozdrawiam cieplutko.Iwona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij