czwartek, 20 czerwca 2013

Carpe diem

   Nienajlepszy dzień za nami. Dziś się dowiedzieliśmy, że wczoraj w kopalni zginął nasz sąsiad. Miał 32 lata.  Za trzy miesiące miał wziąć ślub..
 Bez zbędnych frazesów..na myśl przychodzi mi tylko: Carpe diem...


5 komentarzy:

  1. Przykra wiadomość, współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie to przeraża, bo wiem, ilu wspaniałych, zwyczajnych i niezwyczajnych ludzi codziennie ma wypadek, codziennie ginie. Mój tata i brat pracują w kopalni węgla kamiennego na Górnym Śląsku i modlę się co dnia, aby wyjechali szczęśliwie na powierzchnię. Współczuję narzeczonej sąsiada, bo to ona została z tą tragedią:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Gosiu, to straszne.. Ja sama mam męża górnika, więc takie sytuacje sprawiają, że ogarnia mnie strach..

      Usuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij