niedziela, 10 lipca 2011

Metamorfoza stolika i cd kominka..

Na początek udzielę odpowiedzi na pytania, które mi zadano przy okazji ostatnich wpisów.
Zaaranżowana zapytała skąd są moje poduchy na krzesła. Otóż kochana zakupiłam je w Dekorii, gdzie kupowałam równiez zasłony, poszewki.. Nie potrafię odpowiedzieć, czy sznurki się nie urwą, bo poduchy są stosunkowo "świeże" ;) ale są naprawdę solidnie szyte, więc nie sądzę, by coś się mogło pourywać... Polecam wszystkim sklep. Na życzenie klienta przysyłają 10 darmowych próbek materiału, więc nie kupuje się kota w worku. Ja zamawiając poduchy starałam się dobrać takie, które nie będą się rzucały w oczy i myslę, że cel osiągnęłam ;)
Agnieszko z Oazy - przepraszam, że tak późno odpowiadam - motylek na zdjęciu był wykonany przez zdolne rączki pewnej dziewczyny, koleżanki z klasy mojego śp.brata. Zrobiony metodą kołkową, ale nie pytaj proszę o nic więcej, bo dla mnie ta oto metoda to istna czarna magia ;))

Teraz o ty, co mnie ostatnio zajmowało.
Prezentuję metamorfozę stolika balkonowego. Zakupiony był jakieś 2 lata temu, tak tymczasowo, bo marzyły mi się mebelki kute. W tym roku wreszcie zrealizowałam "balkonowe plany", więc zamierzałam się go pozbyć.
Marzył mi się balkonowy kącik w stylu romantycznym, więc zamówiłam takową ławeczkę, lecz stolika nie mogłam nigdzie znaleźć. Wszystkie okazywały się za wielkie bądź nieproporcjonalnie drogie. Postanowiłam póki co przemalować ten, który mam. Jest średnio funkcjonalny, ponieważ ciężko przy nim zjeść obiadek trzem osobom, ale... jak się mawia: lepszy rydz niz nic;)
Stolik był - jak widać - w kolorze popielatym, a blat to szyba (za zdjęciu średnio widać, bo pokrywa go tona kurzu;) )



Przemalowałam stolik na kolor ecru. Miał być początkowo biały, ale jakoś tak do tej koncepcji pasował mi bardziej własnie taki... Blat ozdobiłam decoupage'em. Wybrałam motyw róży. Miał być jeden rodzaj różyczki, lecz wtrąciła się córcia i uznała, że wybrany przez nią motyw jest ładniejszy. Wymieszałam więc moje róże z tymi, które wybrała mądrala i okazało się, że wyszło całkiem nieźle;)



Stolik zyskał nowe oblicze, a gdy dostałam już ławeczkę okazało się, że kolor jest prawie identyczny;)





A teraz kominek. Znów skromnie z fotkami ze względu na problemy techniczne. Otóż kilka dni temu, Akurat wtedy, gdy narobiłam mnóstwo zdjęć domowych przemian i zamierzałam je pokazać, spalił nam się komputer :D Eh, złośliwość rzeczy martwych... Z ledwością M. ukończył wczoraj odzyskiwać dane, no i trzabyło zakupić nowy sprzęt :/ Zdjęcia kominka itp. straciły na jakości i trzeba je przerabiać, dlatego pokazuję znów skraweczek... Dodam, że akwarium jest już zaaranżowane, muszę więc znów chwycić aparat i do roboty.. ;)











Dziękuję za odwiedziny i komantarze;))


Pozdrawiam!!


;)

poniedziałek, 4 lipca 2011

Zmiany..

Kominek ukończony;)
Balkon.. no, prawie też. Pozostała pergola, której stworzenie w chwili obecnej "trawię"..
Póki co, maleńki skrawek - z uwagi na problem z komputerem.
Dodam, że murowałam sama z mężem. Zaczynam myśleć, że chyba żaden fach nie jest mi straszny (no, może jednak są wyjątki.. ;))




Pozdrawiam.. ;))

Udostępnij