środa, 14 kwietnia 2010

Wieszaczek na córciowe arcydzieła;)

Z wielką chęcią zabrałam się dziś do pracy.
Zapewne dlatego, że mocno leje deszcz... a więc - jak dla mnie - pogoda wręcz idealna do tworzenia ;)
Postanowiłam wraz z córunią wykonać coś, na czym będzie można wieszać jej prace (bo Picasso z niej już niezły;) ). Do wykonania tablicy-wieszaka wykorzystałam starą deskę, oraz kilka drobiazgów, "półproduktów", czyli: starego drewnianego aniołka (którego mój Picasso pomalował kredkami), serducha ze sklejki, kawałek gipsowego skrzydełka anioła, sznurek oraz kilka kwiatków z nienoszonej ozdobnej gumki do włosów.
Moja maleńka wraz ze mną malowała deskę i pozostałe elementy, woskowała i nawlekała kwiatuszki na rafię;) Zabawa była wspaniała!!

Tak wyglądała deska...


tu znalezione na dnie szafy drobiazgi...




mój pracuś maluje janioła...


a oto efekty... Dodam, że aniołek zyskał nową fruzyrę (wcześniej były 2 warkocze) i kilka piegusków... ;)






Tu cały wieszaczek, który czeka jeszcze tylko na zawieszenie na ścianie...



;) i jedno dzieło mojej trzylatki juz wisi (dla niewtajemniczonych: Kubuś Puchatek z ekipą) ;))


Gdyby któraś z Was była zainteresowana takim wieszaczkiem, chętnie wykonam, proszę o kontakt mailowy;)

Pozdrawiam dziś...bardzo kolorowo.. i życzę Wam dużo słońca i dobrej energii ;)

16 komentarzy:

  1. Kochana
    Wieszaczek wyszedł piękny.
    A córcia ślicznie maluje!
    pozdrawiam
    U mnie tez pada , niestety

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję i życzę pogody...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wykombinowalyscie ta deseczke na roznosci.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł na miłe spędzenie deszczowego popołudnia z córcią!Efekt końcowy - super! A córeczka ma talent, nawet bez podpowiedzi widać wyraźnie, że to Kubuś...ma talent...zapewne po mamie!Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. deska wieszak ok i bedzie miała gdzie twoja gwiazdka prace swe wieszać, super

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobry pomysł z wieszaczkiem- dziecięcych dzieł nigdy nie brakuje, a szkoda jeśli nie są wyeksponowane. Zwłaszcza takie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cathe- pomysł bardzo fajny...no i młoda widać, że ma rękę artystyczną...będzie zapewne dużo prac!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Córcia,to mała artystka!No i wiadomo po kim ma te zdolności!Wieszaczek śliczny!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za miłe słowa dziewczyny;)
    A co do córci... faktycznie zauważam już, że ma do malowania rękę (albo raczej raczkę), a widać to po tym, jak precyzyjnie potrafi kolorować. Cieszę się, ale na pewno nigdy - podobnie jak moi rodzice - nie będę jej zmuszać do podążania za wykształceniem artystycznym, lecz dam jej swobodę wyboru własnej drogi...
    Pozdrawiam Was serdecznie w tym smutnym czasie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Kubuś z ferajną jest fenomenalny,jak dla mnie mistrzostwo!
    Wieszaczek również bardzo mi się podoba,miałaś świetny pomysł!

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super pomysł i realizacja!
    Córcia przy tym czyje się doceniona i zapewne bardziej dowartościowana.,a wiadomo że kobietka potrzebuje uznania.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma to jak wspólna praca z córcią, a efekt fenomenalny!!! Coś z niczego... brawo! Obie jesteście zdolne bestyjki:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Brawo !!! Super pomysł, a jakie wykonanie !
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny wieszaczek na córciowe dzieła:)coś z niczego!!rewelacja
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij