środa, 7 kwietnia 2010

Biblioteczka...

Odetchnęłam troszeczkę.
W końcu zrobiłam swoją biblioteczkę, czy... może raczej "kącik czytelniczy" ;)

Na półkach znalazło się miejsce dla wielu książek, jednak musiałam przesegregować je pod względem kolorystycznym... Tak, tak już mam, że u mnie wszystko musi ze sobą wizualnie harmonizować, współgrać... Gdy coś robię, muszę być usatysfakcjonowana stuprocentowo, inaczej - będę krążyć wokół danej rzeczy i kombinować tak długo, aż osiągnę zamierzony efekt;)
W kąciku znalazło się miejsce dla naszego obdrapanego i postrzępionego "Pana Tadeusza" z 1954r. Niektórzy się dziwią na widok wyeksponowanego starocia, ja natomiast napawam się jego widokiem, bo kocham to, co ma duszę, co jest podniszczone i ze smutkiem prosi o moje zainteresowanie...
Oczywiście brakuje mi jeszcze kilku drobiazgów, które mogłabym postawić obok książek, np. świeczników, ramek czy gipsowych ozdób... ale myślę, że gdy wpadnie jakiś grosz, to czegoś jeszcze poszukam... Lubię rustykalne dodatki. Mam ich już dość sporo, jednak bez nich nie czułabym się w swoim domu tak dobrze. Ciągle coś wyszukuję, dokupuję, zawieszam... Kiedyś wczesnym rankiem, popijając w łóżku kawę, powiedziałam mężowi, że przydałoby się coś zawiesić nad lustrem przy drzwiach balkonowych. M. na to: "ojej!! moja kochana żona zauważyła 30cm wolnej ściany!! i już musi tam coś wcisnąć..." ;) Kolega za to niedawno po wizycie u mnie stwierdził, iż mam dar do upychania mebli i dodatków ;D Cóż, cała ja...

Wracając do tematu... Przeglądając fotografie wnętrz, szczególnie francuskich, kilka razy natknęłam się na stare tablice z napisami, to w kuchni, to nad wejściem... Podoba mi się bardzo tego rodzaju "ozdoba", szczególnie zaś jej surowość. Postanowiłam i dla siebie takową wykonać.
Do jej wykonania wykorzystałam starą deskę, pochodzącą z babcinego stojaka na buty. Pomalowałam ją akrylem, stosując rózne odcienie brązu, by uzyskać efekt niedbałości. Na końcu namalowałam napis "moja biblioteka" (fr.), a wokół niego delikatną rameczkę.
Tabliczka na razie stoi oparta o ścianę, ale niedługo zawiśnie na ścianie w tym samym miejscu.
Zawiesiłam też w końcu fotografie, które zamówiłam już dawno... Wyglądają cudnie, szczególnie wówczas, gdy przejedzie pociąg (ściany troszkę drgają) i każda przekrzywia się w inną stronę... ;)





Ściskam!! ;)

14 komentarzy:

  1. Piekny klimat tworzysz w Swoim domku.
    Biblioteczka cudna,żeliwne elementy niesamowicie dekoruja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny zakątek.ja mam hysia na punkcie lampek do czytania -rozstawiam je dosłownie wszędzie ale kącika czytelniczy też bym chciała-idę spenetrować dom pod tym kątem

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniałe wnętrze :)
    ja uwielbiam czytać - zboczenie filologa ;D ale takiego ładnego kącika niestety nie mam ... ale może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przytulny zakątek. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Cathe łał udało Ci się wyczarować przeuroczy biblioteczny kącik...a te żeliwne wsporniki - ograniczniki bardzo dostojne.Z tym napisem też ciekawy pomysł!!Fajnie tworzysz swój dom!!pozdrawiam Cię mocno:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie u Ciebie! Zazdroszczę Ci wytrwałości;)Rozbawił mnie komentarz Olqi i bardzo mi się podoba ta nasza blogowa zaraźliwość i wzajemna zachęta. Dzięki Kasiu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kącik.
    Cały Twój dom ma magiczny klimat.
    Pozdrawiam wiosennie z zimnego Krakowa

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie :) A napis rewelka, tez przepadam za takimi... tylko ja bym się na takiej powierzchni z moimi książkami nie pomieściła... za to u Ciebie wygląda to lekko i uroczo :) no i lampeczki, też mam bzika na ich punkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fiu fiu wyszedł bardzo stylowy kącik :)
    zachęca bardzo aby posiedzieć w nim z książką i dobrą herbatką :))
    Dobranoc :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hi hi ja tu pisze dobranoc a tu się wyswietliła 12.35! ktoś pomyśli, że oszalałam ale tak naprawdę jest 21.36 :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kącik stworzyłaś!Cudne zdjęcia Twojego mieszkanka!Naprawde masz talent!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  12. kącik czytelniczy wyszedł perfekcyjny gratuluje i mieszkanie masz piękne takie dotknięte magiczną ręką twą, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ klimacik! W każdym kątku urokliwa stylizacja.
    U mnie książki są wszędzie (no, może poza kuchnią i łazienką), ale i tak najlepiej czyta mi się w łóżku pod ciepła kołdrą. :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż chce się tam zasiąść z książeczką i herbatką. Tablica z napisem piękna, cudowie i intrygująco "niedomowa":) Czy można ściągnąć?:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij