niedziela, 21 marca 2010

Ukochane chwile...


Witam niedzielnie...

Lubię czasem zapomnieć. Zapomnieć o całym świecie i... po prostu zatracić się w ulubionych nutach i miłej lekturze.
Słucham "Piano jazz"... Wspaniała składanka. Słuchając tych utworów przy szklaneczce aromatycznej kawy, w swoim domu czuję się tak... luksusowo;)
Czarują mnie zawsze wnętrza Almi Decor. Są wytworne, nieco wręcz niedostępne. Ale bardzo eleganckie. Tam często słyszę jazz, do tego to subtelne oświetlenie... Cóż, nic dziwnego, że za każdym razem wychodzę zaczarowana... ;)
Chciałam w swoim domu uzyskać choć namiastkę tej ekskluzywności. Jeszcze trochę przede mną, gdyż nie zrealizowałam jeszcze wszystkich swoich "urządzaniowych" planów... Lecz muszę przyznać, że czuję się u siebie coraz lepiej;) (mieszkam zaledwie dwa lata, więc to jeszcze okres adaptacyjny, tak myślę).
Ulubiona lektura... hmm.. oczywiście - czasopisma wnętrzarskie. Szczególnie zaś upodobałam sobie Werandę, którą czytam od ponad roku. Wiele w niej pięknych wnętrz, z których większość to wielkie rezydencje.
Przyznam Wam się szczerze, choć może nieco odważnie, że tak po cichuteńku marzy mi się mieć swój artykuł w tym piśmie... ;) Nie jednak dla jakiejś popularności czy innej korzyści. Marzę o tym, by na łamach tak poczytnego i eleganckiego czasopisma pokazać innym, że można mieszkać wytwornie i przyjemnie w maleńkim mieszkaniu;) Często spotykam się z ludźmi przekonanymi, iż im większe lokum, tym lepiej. Owszem, miło mieć przestrzeń. Jednak mieszkanie w niewielkim metrażu też może być wspaniałe... Od początku urządzania domu odrzucałam tradycyjne zasady - jasne ściany i meble, mało dodatków, ogólna oszczędność w formie. Łamałam te zasady bezczelnie. Stosowałam w mieszkaniu to, co mnie się osobiście podoba. W efekcie powstały kąty, z których nie chce się ruszać... ;)
Zafascynowana byłam artykułem na temat mieszkania w Sopocie. Dom urządzony niczym zameczek. Coś wspaniałego!! Niebanalne pomysły, poczucie smaku... Mieszkanie stało się naturalnie jednym ze wzorów do naśladowania. I stąd zapewne ta myśl o swoim artykule... ;)
Przypomniała mi się jedna sytuacja...
Jakiś czas temu moja przemiła sąsiadka zapytała, czy mogłaby przyprowadzić do nas na moment swoich znajomych, którzy chcą kupić mieszkanie, jednak z powodu małej zdolności kredytowej mogliby sobie pozwolić jedynie na 39m w naszej dzielnicy (jest tu dość drogo). Młodzi załamani, przerażeni perspektywą "gnieżdżenia się" w takim maleństwie. Dodam,że dzidzia w drodze;) Sąsiadka chciała pokazać im jak można się urządzić na 42m ;) Miło mnie zaskoczyła, oczywiście się zgodziłam. Małżeństwo przyszło kilka dni później. Wiecie jaka była ich reakcja...?
"Ooooooooooooo, jakie wielkie!!" ;D
Śmiać mi się chciało, bo gdyby ktoś nie widział a słyszał, to pomyślałby niewątpliwie, że mieszkanie ma ze 100m;)
Ale było mi przyjemnie. Tym bardziej urosłam, gdy sąsiadka powiedziała mi po wizycie, że ludzie ci stwierdzili, iż od razu widać, że mieszkanie urządziła artystka;)
Za artystkę się nie uważam, jednak dumna jestem z tego, że coś tam jednak potrafię... ;)
Śmiałe mam marzenia, prawda...? ;) Cóż tam... i tak uważam, że marzenia mieć trzeba!!

Pozdrawiam wiosennie... ;)

9 komentarzy:

  1. Twój domek też jest cudowny i myślę nie wiele różni się od tych z pism wnętrzasrki. Dla mnie cudny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu,klimat w Twoim mieszkanku bardzo mi się podoba.Jest mi bardzo bliski,bo chciałabym stworzyć u siebie podobny!Daleka droga jeszcze przede mną ale Twoje cztery kąty są dla mnie inspiracją.
    Życzę Ci kochana spełnienia marzeń!
    Pozdrawiam wiosennie
    PS Twoja witrynka już znalazła miejsce w moim domku.Myślę,że będzie jej dobrze.Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. stworzyłaś swój klimat i myślę że w całkiem krótkim czasie troje marzenie się spełni a artystka to z ciebie jest i to niebywała potrafisz przeciez w niczego uczynić dzieło, arcydzieło sztuki :) które pięknie wkonponowujesz w swoim małym ale eleganckim i luksusowym mieszkanku, mebelki do kwiaciarni które odnawiałaś jakiś czas temu mnie poprostu urzekły, pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu, masz prawdziwy dar i potrafisz stworzyć wnętrza z klimatem. Do tego umiesz sama odnowić czy przerobić meble, wiec wszystkiemu możesz nadać spójny i co najważniejsze "swój" styl. Jestem pewna, że któregoś dnia w kupionym właśnie piśmie wnętrzarskim zobaczę Twoje mieszkanko. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie jest, jak komuś podoba się nasze wnętrze, nasz klimat i gust. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę żeby się spełniły Twoje marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz piękny dom i jest on Twój z twoim klimatem...życzę spełnienie marzeń, na pewno nadejdzie takie dzień!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzenia są po ty by je spełniać! Życzę Ci z całego serducha artykułu w Werandzie :) chętnie go przeczytam i pooglądam Twoje 42 metry. Ja mam 63 i ciągle mi mało więc może od Ciebie nauczę sie jak dobrze zagospodarować metraż :))
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesujący blog, zostaję.
    Twoje mieszkanie bardzo mi się podoba.
    Życzę , aby marzenie się spełniło i artykuł się pojawił.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij