piątek, 11 grudnia 2009

:(
Ciężki dzień.
Moja babcinka umiera w szpitalu. Cały dzień spędziłam poza domem... a gdy wróciłam-niespodzianka w postaci kompletnie zalanego mieszkania. Nie dość, że mi przeokropnie smutno, to jeszcze ta powódź... Ehh......... ;((

3 komentarze:

  1. Nie wiem co powiedzieć!Trzymaj się kochana!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro mi bardzo, uściski...

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymaj się i miej nadzieję...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij