niedziela, 27 września 2009

Jeszcze trochę........



Moja cierpliwość jest na skraju wyczerpania... Ciagle czekamy na decyzję banku odnośnie przeniesienia hipoteki. Od tej decyzji zależy, czy nabędziemy domek.


Dom jest niewielki, stary, poniemiecki. Jest w kiepskim stanie, ale myslę, że wszystko da się zrobić. Najbardziej spodobała mi się ziemia, oraz lokalizacja. Lubię "wiejskie klimaty" więc zamarzyłam o takim właśnie domu. Szczęściem jest dla mnie, że i mojemu mężowi to odpowiada ;)


Jutro lecę do banku (swoją drogą kobieta z banku ma mnie już chyba dość...;) ). Zobaczymy, czy już coś wiadomo. Bo jeśli przyszłaby decyzja - możemy zacząć przeprowadzkę.


No więc czekam do jutra.............. :/


Na pocieszenie oglądam wciąż zdjęcia domów i wnętrz, które stanowią dla mnie inspirację.....


Bardzo lubię domki z nutką tajemniczości, tak zwane domy z duszą :) Dlatego odpowiada mi pomysł nabycia starego domku.
Zapewne gdybym była osobą ceniącą perfekcjonizm we wnętrzu - nie uległabym takiej pokusie ;) Mnie jednak obdrapane ściany nie przerażają... Bardzo lubię oglądać wnętrza francuskie i angielskie, choć te drugie nie wszystkie. Nie lubię przesytu rzeczy eleganckich i ozdobnych. Nie żebym nie lubiła bibelotów (moi znajomi wiedzą, że je kocham, oj taaak... ;) ), natomiast wszystko musi u mnie być "wyważone".

1 komentarz:

  1. I ja własnie z tych samych powodów kocham mój stu-letni dom. Pamiętam temat wyrównywania scian płytami kartonowo-gipsowymi - zdecydowanie powiedziałam nie, bo drewniany dom "pracuje", wszystko by popękało. A ja lubię te niedoskonałosci:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij